Black coconut - Yankee candle

O zapachu
Żeby wnętrze orzecha kokosowego mogło wypełnić się charakterystycznym, aromatycznym mleczkiem – cała palma filtruje i dostosowuje do swoich potrzeb dostępną jej wodę. To właśnie dzięki temu słodkie mleczko ma tak specyficzny, uwodzący smak i aromat, który w wosku Black Coconut urozmaicony został nutami drzewa cedrowego i elementami zaczerpniętymi z serca kolorowych, egzotycznych kwiatów. W tym niezwykłym połączeniu znany dobrze kokos pokazuje swoje nowe oblicze – słodkie, ale nie mdłe, uzależniające, ale nie nużące i – przede wszystkim – jeszcze bardziej egzotyczne!


    Mimo iż uwielbiam jeść świeżego kokosa, to zazwyczaj stronię od aromatyzowanych kokosowych kosmetyków, ponieważ bardzo często zapach jest chemiczny i za słodki. W tym przypadku się nie zawiodłam, wosk ma mocno wyczuwalny kokosowy aromat, z dolnym nutami drzewa cedrowego, oraz kwiatami i jakby nutą egzotycznych owoców.  Jest to idealny zapach na wakacyjne spotkania z znajomymi i właśnie z nimi będzie mi się kojarzył.


Dla mnie 4/5
Zapraszam do sklepu Goodies.pl goodies.pl/BlackCoconut

Botaniczna pielęgnacja z ATW organic

    Kiedy zaczynałam pisać bloga miałam totalnego kosmetycznego freeka, a moja kosmetyczka zamieniła się na pokaźną komoda. Przez moje półki w łazience przewinęło się wiele kosmetyków. Tych tańszych, droższych, Polskich i z drugiego końca świata.
    Potrzebowałam kilku lat i dwóch przeprowadzek by znacznie zmniejszyć moją ‘kolekcję’ i zacząć bardzo świadomie kupować produkty. Na pewno gdybym nie prowadziła bloga, nie spróbowałabym wielu produktów, do których systematycznie wracam. Tak jest, a właściwie będzie z produktami, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.
Jeśli jesteście ciekawi zapraszam do dalszego czytania...

Coffee, tea, or me? - 014 Przeciwprzeziębieniowy napar z lipy i malin

  Za oknem temperatura coraz niższa, więc sięgam po rozgrzewające napoje, szczegolnie kiedy czuję że łapie mnie przeziębienie. O tym ziołowo-owocowym połączeniu chciałam napisać już dawniej, ale brakowało w moim domu malin. Niestety sezona na nie jest dość krótki więc sięgnęłam po ich liofilizowaną formę, która pod wpływem wody powróciła do pierwotnego kształtu i była równie smaczna. Często również sięgam po malinowy sok, lecz zawsze sprawdzam jego skład (wybieram ten który ma w sobie maliny, cukier i zazwyczaj witaminę C jako konserwant).



    Odkąd przypadkiem kupiłam w Biedronce herbatkę Lipa z miodem, bardzo polubiłam dekikatny smak naparu z lipy. Jest on ]uniwersalny, bardzo smaczny z miodem (szczególnie lipowym) jak i z melisą, pomarańczą, malinami, lub domowym syropem z czarnego bzu.


     Kwiatostan lipy zawiera wiele prozdrowotnych substancji, przede wszystkim flawonoidy, fitosterole, śluzy i garbniki, a także kwasy organiczne, sole mineralne, witaminę C i PP, które mają dzialanie rozgrzewające, napotne, moczopędne, oraz pobudzające ukłąd trawienny. 
   Związki śluzowe wpływają okluzyjnie na górny odcinek przewodu pokarmowego, dzięki czemu łagodzą kaszel i chrypkę. 
    Napar z lipy ma również delikatne działanie uspokajające  zmniejszające napięcie mięśni, dlatego będzie dobrym rozwiązaniem po długim, męczącym i stresującym dniu, ułatwia również zasypianie.

    Owoce malin tak jak i lipa działają rozgrzewająco i napotnie. Łacząc substancje o podobnych właściwościach potencjalizujemy ich działenie. 
     
      Jest to jedno z moich ulubionych zimowych ziołowo - owocowych połączeń.

     Czyż nie wygląda intrgująco i smakowicie? Kawałeczki malin rozproszone w smacznym lipowym naparze...

Maddzik

Słoiczek rozmaitości czyli szybkie i sycące drugie sniadanie

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego staram się planować z kilkudniowym wyprzedzeniem jadłospisu,  szczególnie zwracając uwagę na drugie śniadania i obiady, które zabieram z sobą na uczelnie. Im niższe temerytury tym częściej siegam po kasze, które dzięki zawartości złożonych węglowodanów dają mi siłę na długie godziny. Moimi faworytami, do słownych potraw jest kasza peczak i kasza gryczana niepalona,  która ma łagodniejszy, bardziej uniwersalny smak.

Przepis jest bardzo prosty i można modyfikować go zależnie od zawartości lodówki. 

Coffee, tea, or me - statystycznie z TET True English Tea

Czy Polacy to fani Wielkiej Brytanii?
11 listopada to wyjątkowa data nie tylko dla Polaków, ale i dla Brytyjczyków, którzy obchodzą wtedy  Poppy Day, czyli Dzień Pamięci. Z tej okazji warto przyjrzeć się relacjom, które nas łączą z mieszkańcami Wysp. Lubimy ich, czy nie? Wielka Brytania jest jednym z czołowych partnerów Polski na arenie międzynarodowej i drugim co do wielkości importerem polskich towarów i usług. Polacy z kolei to jedna z najliczniejszych mniejszości narodowych w Zjednoczonym Królestwie. Marka herbat TET True English Tea postanowiła wniknąć głębiej w opinie Polaków na temat Wielkiej Brytanii. A oto wyniki.

Wielka Brytania, czyli co?
Zapytaliśmy Polaków z czym kojarzy im się Wielka Brytania, uwzględniając przy tym elementy popkultury, krajobrazu i tradycji. Aż 26% badanych kojarzy Zjednoczone Królestwo z herbatą. Taka odpowiedź nie zaskakuje, zważywszy na bogatą tradycję picia tego napoju w Anglii.  Dalsze pozycje nie mają dużej rozbieżności pod względem skali procentowej. Kolejno: 14%, 12% i 11% przypada wieży zegarowej Big Ben, charakterystycznym czerwonym autobusom double-decker oraz Rodzinie Królewskiej. Nawet jeżeli ktoś nie miał okazji odwiedzić Londynu, czy też innych angielskich miast – te symbole znane są nam już od najmłodszych lat, przewijając się w mediach, filmach czy najróżniejszych gadżetach, plakatach i okładkach. Jak powyższe odpowiedzi rozkładają się, jeśli uwzględnimy podział na płcie? Wyjątkowo zgodnie. Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn herbata zajmuje pierwsze miejsce na podium. Co ciekawe, słynny angielski deszcz znajduje się na końcu wśród wybieranych odpowiedzi.


Czego napiłby się Brytyjczyk?
Przy takich deklaracjach nietrudno zgadnąć, że na pytanie o narodowy napój Brytyjczyków aż 91% badanych opowiedziało się za herbatą. Zaledwie 5% uznaje za niego whisky, a 3% piwo. 

Zamieszkać w królestwie herbaty
Wielu Polaków żyje w Wielkiej Brytanii, ale czy Polacy mieszkający w Polsce chcieliby się tam wciąż przeprowadzić, mimo aktualnej sytuacji politycznej? Wydaje się, że tak. Aż 83% respondentów chciałoby tam mieszkać, z czego 22% reflektuje na stały pobyt. Ponad to 53 % osób ma ochotę odwiedzić Zjednoczone Królestwo w 2016 lub 2017 roku. W związku z liczną grupą Polaków przebywających na Wyspach na stałe, aż 84% osób ma wśród nich znajomego, przyjaciela lub członka rodziny.

I love UK
A jaki jest stosunek Polaków do ogólnie pojętej „brytyjskości”? Niemal połowa, bo aż 44% uwielbia brytyjskie cechy, 39% po prostu je lubi, a 14% wyraża stosunek neutralny. Ciekawe, że więcej kobiet (51%) uwielbia cechy związane z UK, niż mężczyźni (37%). A co Polacy najbardziej lubią w Wielkiej Brytanii? 29% najbardziej ją lubi za herbatę, a 22% ceni sławne brytyjskie poczucie humoru. Z kolei 24%  kobiet ceni UK za kulturę, natomiast 20% panów lubi brytyjski sport. 

Zjednoczone Królestwo
Wielka Brytania to nie tylko centrum finansowe Europy, ale też ojczyzna kultowych zespołów rockowych, specyficzny humor, odważna moda, osobliwe puby, klasyczne kryminały, wielka polityka, deszczowy klimat. Wyniki badania przeprowadzonego przez markę TET True English Tea pokazują, że według Polaków najbardziej charakterystyczna dla Brytyjczyków jest jednak kultura picia herbaty, którą zaadoptowaliśmy na nasz rodzimy grunt.

   * Badanie opinii przeprowadzono na stronie internetowej 
TET True English Tea tettea.com w 2016 r.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...