Coffee, tea, or me? - 20 BAZZARA AROMAMORE

      Powracam do Was z serią postów Coffee, tea, or me? tym razem z kawą BAZZARA AROMAMORE od konesso. Jeśli szukacie ziarnistej kawy o pełnym, bogatym bukiecie - zapraszam do czytania.  
     Maj i czerwiec są dla mnie miesiącami wzmożonej pracy, sezon ślubny i komunijny to wiele sesji zdjęciowych i godzin spędzonych przed komputerem na ich obróbce. Chcąc zmienić miejsce pracy i odpocząć trochę na łonie natury wybrałam się do moich rodziców za miasto. Oczywiście zabrałam z sobą kawę, która dodała mi energii do pracy. Miejsce to wydało mi się idealne do sesji zdjęciowej. Oto ona.

   W takich okolicznościach mogłam rozkoszować się smakiem i aromatem tej kawy...




     BAZZARA AROMAMORE to wyśmienita włoska mieszanka z uznanej na całym świecie palarni Bazzara. Jest to produkt najwyższej jakości do stworzenia, którego wykorzystano najlepsze ziarna arabiki i robusty. Aromamore zapewnia mocne doznania i na długo pozostaje w naszej pamięci. 


      SMAK - karmelowa eksplozja
    W jej smaku wyczuwalna jest owocowa kwaskowatość, która nadaje świeżości kawie. Wyczuwalne nuty kakao oraz suszonej moreli zapewniają niesamowite doznania smakowe, które zaspokoją gusta nawet najbardziej wymagających smakoszy kawy. Po skosztowaniu odpowiednio przygotowanej kawy Bazzara Aromamore w Twoich ustach na długo pozostanie posmak batonika z orzechami i karmelem.


     Po otworzeniu opakowania w całym domu było czuć piękny zapach kawy, to jeden z moich ulubionych zapachów. Czyż te ziarna nie wyglądają pięknie?

     Wzbogacenie arabiki robustą wpływa na wzmocnienie jej smaku i aromatu. Średnia zawartość kofeiny i średni stopień palenia sprawiają, że jest ona idealna do porannego pobudzenia jak i dla popołudniowej chwili przyjemności. Jest to mieszanka o pełnym, bogatym aromacie.


   Przez większość swojego życia piłam kawę z dość dużą ilością mleka, przez co była bardzo delikatna w smaku. Kiedy odstawiłam mleko zazwyczaj wybierałam kawy bez kwaśnych i gorzkich nut, lecz cały czas wydawały mi się zbyt delikatne. Przeglądając asortyment sklepu konesso decyzja była baaardzo trudna, ale okazała się strzałem w 10! Kawa ta łączy w sobie wszystkie nuty w bardzo dobrze wyważony sposób. Delikatny kwaśny i gorzki posmak uzupełniają jej bukiet. 

      Parzyłam ją w ekspresie ciśnieniowym. Jest równie smaczna jako espresso, z dodatkiem mleka jak i w wersji mrożonej. W wszystkich wersjach bardzo mi smakuje, a ze względu na mocny aromat idealnie nadaje się do tworzenia chłodnych napojów na trwające upały. 


    Najsmaczniejsza kawa, to ta pita w naszych ulubionych miejscach z bliskimi osobami. Bazzara aromamore skradła serca, a właściwie języki moich najbliższych. Jeśli tak jak ja macie słabość do kawy, szukacie tej idealnej i uwielbiacie próbować najróżniejszych mieszanek zapraszam do dołączenia do grupy - Konesso.pl - porozmawiajmy o kawie w której poznacie wielu kawowych freeków .

Oak & fig - czyli dębowo figowe połączenie od Kringle Candle

Uwielbiam próbować nowych smaków, szczególnie jeśli są to owoce. Figi już kilka lat temu pojawiły się w większości sklepów. Małe, fioletowe kuleczki skrywające w sobie cudowną słodycz i bardzo ciekawą konsystencję. Są jednymi z moich ulubionych owoców, niestety w Polsce dostępne są przez dość krótki okres, więc jak tylko widzę kosmetyki lub świece o zapachu fig, to wypełniam nimi moją tęsknotę za tym cudownym owocem.




     Oak & fig według producenta to połączenie zapachu drzewnych nut dębu , wraz z niezwykle delikatną słodyczą mleczka z dojrzałych fig.

     Moim zdaniem figi wyczuwalne są jedynie na początku. Z czasem zapach nabiera ciężkości i wytrawności. Do delikatnie słodko-kwiatowego zapachu dochodzi jakby bursztyn, piżmo i duuuża ilość drewna. Jak dla mnie zapach bardzo ciekawy, przyjemny i delikatnie otulający. Nie jest zbyt słodko-pudrowy, co jest dla mnie plusem, ponieważ nawet podczas długiego palenia nie jest duszący. Bardzo chętnie będę do niego wracała.




Jeśli spodobał się Wam ten zapach to zapraszam do sklepu goodies.pl/oak&fig

Coffee, tea, or me? - 19 Pink Sunset Ice tea

   O tym, że jestem maniaczką przeróżnych napojów wie większość czytelników mojego bloga. Dziś trochę na przekór pogodzie i mroźnej temperaturze za oknem postanowiłam napisać o mrożonej herbacie.

   Zapraszam do dalszego czytania

Kolagenowy scrub do ciała - czyli podstawa pielęgnacji ciała

    Nowy rok, ale produkt używany od dawna. Dziś recenzja produktu, który niestety już powoli mi się kończy, ale był bardzo ważnym punktem pielęgnacji mojego ciała.


Niezwykle luksusowy kolagenowy Scrub do ciała z wyselekcjonowanymi kryształkami cukru zatopionymi w szlachetnym oleju arganowym i słonecznikowym o zapachu magnolii. Scrub Colway skomponowany został ze sprawdzonych po wielokroć w naszych produktach darów natury o wysokich stężeniach. Odnajdziecie w nim wiele dobrze Wam znanych, niezawodnych składników. Po zabiegu Scrubem skóra odzyskuje blask, jest zmysłowo miękka, aksamitna, gładka, pachnąca i delikatnie rozświetlona. Nie wymaga już stosowania balsamu.

ProVoke by Dr Irena Eris - uzupełnienie kosmetycznych braków


     Jakiś czas temu postanowiłam zrobić mały prezent sobie samej. Po bardzo dokładnych porządkach w kosmetyczce (a raczej komodzie pełnej kosmetyków) wydałam te których nie używałam. Ograniczyłam wiele produktów segregując je i układając razem w paletach by zajmowały mniej miejsca i zawsze były pod ręką. Mając tyle wolnego miejsca poczułam się dość nieswojo i troszeczkę miejsca uzupełniłam nowymi produktami. Postanowiłam na przyszłość lepiej planować nowe zakupy, czytać, sprawdzać i oglądać by uniknąć kosmetycznych bubli za dość duże pieniądze. 

 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...