Olejek dobry na wszystko?

Znów wywiało mnie na łono natury, na szczęście mam dość dobry zasięg i dostęp do prądu. Zdjęcia udało mi się zrobić w ogrodzie mojej mamy, który uważam za idealny do fotografowania kosmetyków. Dziesiątki kwiatów, istna tęcza kolorów.


Olejek zamknięty jest w buteleczce z ciemnego plastiku z bardzo wygodnym atomizerem tworzącym delikatną równomierną mgiełkę.


Olejek zaczęłam używać z około miesiąca temu, kiedy zaczęły się upały. 2-3 prysznice dziennie stały się normą, a moje ciało potrzebowało odświeżenia jak i ochłodzenia. Niestety skóra nie lubi częstego mycia. Mimo używania delikatnych produktów myjących systematycznie używałam tego olejku.


Ale jego idealne zastosowanie znalazłam przypadkiem, kiedy nie mogłam znaleźć mojego olejku do masażu. Nie do końca widział mi się masaż bańką chińską i suchym olejkiem, ale po minucie masażu zakochałam się w nim. Szybko się wchłania, ale tworzy delikatny film dzięki któremu idealnie sprawdzi się do masażu ręcznego jak i moją ukochaną bańką chińską. Równie dobrze sprawdzał się do zabezpieczania suchych końcówek włosów, kiedy brakowało mi czasu na nałożenie odżywki. Dwa psiknięcia na dłonie wmasowane w końcówki włosów sprawiły, że były miękkie i lśniące bez obciążenia. 


Kolejne dwa plusy to wydajność i zapach. Wystarczy kilka psiknięć by pokryć całe plecy albo udo, by skóra była w pełni nawilżona. Czas na zapach. Oj dawno, baaardzo dawno tak bardzo nie spodobał mi się zapach kosmetyku. Zazwyczaj są bardzo delikatne i niewyczuwalne po chwili, natomiast w tym przypadku zapach jest piękny i dość długo się utrzymuje. Jakby połączenie drzewnego, lekko męskiego zapachu z nutką piżama.

A Wy, lubicie używać olejków? 

Letnie odświeżenie z Roge Cavailles

     Lato trwa, upały nie odpuszczają, a prysznic brałabym najchętniej 3 razy dziennie, albo i 5 :)
Kiedy temperatury rosną znacznie zwiększa się ilość zużywanych produktów do mycia w moim domu. Nie wyobrażam sobie nie wziąć krótkiego prysznica po powrocie z pracy który po pierwsze mnie odświeży, a po drugie ochłodzi. 

Dziś o produktach, które towarzyszą mi pod prysznicem...

     

TRYCHOXIN - czyli jak zmniejszyć wypadanie włosów w ciągu miesiąca

    Stres, zmiany hormonalne, nieprzespane noce... powodów zwiększonego wypadania włosów jest wiele. Trzy lata temu pisząc pracę licencjacką na temat włosów przeczytałam wiele książek, gazet, broszur, w internecie znalazłam wiele cudownych rad które próbowałam na sobie. Niektóre z nich przynosiły niewielkie efekt na które musiałam czekać kilka miesięcy. Kiedy przeczytałam o miesięcznej kuracji. Miesiąc minął bardzo szybko więc czas opisać przemyślenia.


    Zacznę od opisania zestawu składającego się z 12 ampułek, które wystarczają na 24 aplikację. Jedna ampułka wystarcza spokojnie na dwie aplikacje na całej skórze owłosionej głowy.

Coffee, tea, or me? - 20 BAZZARA AROMAMORE

      Powracam do Was z serią postów Coffee, tea, or me? tym razem z kawą BAZZARA AROMAMORE od konesso. Jeśli szukacie ziarnistej kawy o pełnym, bogatym bukiecie - zapraszam do czytania.  
     Maj i czerwiec są dla mnie miesiącami wzmożonej pracy, sezon ślubny i komunijny to wiele sesji zdjęciowych i godzin spędzonych przed komputerem na ich obróbce. Chcąc zmienić miejsce pracy i odpocząć trochę na łonie natury wybrałam się do moich rodziców za miasto. Oczywiście zabrałam z sobą kawę, która dodała mi energii do pracy. Miejsce to wydało mi się idealne do sesji zdjęciowej. Oto ona.

Oak & fig - czyli dębowo figowe połączenie od Kringle Candle

Uwielbiam próbować nowych smaków, szczególnie jeśli są to owoce. Figi już kilka lat temu pojawiły się w większości sklepów. Małe, fioletowe kuleczki skrywające w sobie cudowną słodycz i bardzo ciekawą konsystencję. Są jednymi z moich ulubionych owoców, niestety w Polsce dostępne są przez dość krótki okres, więc jak tylko widzę kosmetyki lub świece o zapachu fig, to wypełniam nimi moją tęsknotę za tym cudownym owocem.




     Oak & fig według producenta to połączenie zapachu drzewnych nut dębu , wraz z niezwykle delikatną słodyczą mleczka z dojrzałych fig.

     Moim zdaniem figi wyczuwalne są jedynie na początku. Z czasem zapach nabiera ciężkości i wytrawności. Do delikatnie słodko-kwiatowego zapachu dochodzi jakby bursztyn, piżmo i duuuża ilość drewna. Jak dla mnie zapach bardzo ciekawy, przyjemny i delikatnie otulający. Nie jest zbyt słodko-pudrowy, co jest dla mnie plusem, ponieważ nawet podczas długiego palenia nie jest duszący. Bardzo chętnie będę do niego wracała.




Jeśli spodobał się Wam ten zapach to zapraszam do sklepu goodies.pl/oak&fig
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...