Delikatne żelowe paznokcie z Victoria Vynn

     Mimo iż świąt nie obchodzę, to jest to bardzo zabiegany okres, w tym roku na dodatek dopadała mnie paskudna angina, lecz przygotowałam dla Was notkę na temat manicure żelowego.

     Wiele lat miałam bardzo krótkie i zniszczone paznokcie. Setki razy próbowałam je zapuścić, lecz wystarczyła chwila stresu i znów były obgryzione. Z czasem presja ładnych dłoni była coraz większa, lecz mimo zaprzestania obgryzania moje paznokcie były bardzo słabe i często się łamały. 
     Rozwiązaniem okazał się manicure hybrydowy, który usztywnił moje paznokcie. A widząc ładne zadbane dłonie ostatecznie odrzuciłam swój brzydki nawyk. Mimo iż paznokcie hybrydowe noszę od ponad 2 lat to nie raz przytrafiło mi się nadciąć nożem ich kawałek, albo któryś złamał mi się podczas piłowania i nagle musiałam skrócić wszystkie.
     I na to znalazłam rozwiązanie - czyli paznokcie żelowe, w których się zakoachałam



.


Za pomocą żelu możemy:
* przedłużyć naturalne paznokcie
* nadać ładny zaokrąglony kształt (bardzo ładny efekt przy typowo płaskich naturalnych paznokciach)
* usztywnić naturalne paznokcie 

Do wykonania manicure żelowego potrzebujemy:
* lampa LED / UV
* pilnik 180/240
* pędzelek do żelu
* cleaner
* primer - PRIMER ACID
* baza - BASE BUILD GEL
* żel budujący - BUILD GEL
* top - TOP BUILD GEL



Wykonanie paznokci żelowych rozpoczynam od naszykowania stanowiska pracy oraz przygotowania dużego kubka herbaty, ponieważ zawsze w trakcie chce mi się pić :)

✦ Pierwszym krokiem jest opracowanie naturalnych paznokci czyli bardzo dokładne odsunięcie skórek i wszystkich 'błonek' z powierzchni paznokcia, dokładnego zmatowienia jego powierzchni, oraz opiłowanie kształtu na którym nam zależy.

✦ Kolejnym krokiem jest oczyszczenie paznokci z pyłu po piłowaniu, odtłuszczenie płytki, oraz nałożenie primera (kwasowego lub bezkwasowego), który zwiększy przyczepność między naturalną płytką, a żelem.

✦ Po nałożeniu primera odczekuję minutę i nakładam bazę cienką warstwą (oczyszczam nadmiar lakieru o ścianki buteleczki). Bazę nakładamy bardzo dokładnie na calutki paznokieć, szczególnie przy wałach okołopaznokciowych. Maluję również od dołu wolny brzeg co zapobiegnie odchodzeniu żelu na końcu paznokcia.


✦ Za pomocą płaskiego pędzelka nakładam cienką warstwę żelu i utwardzam w lampie. Następnie nakładam drugą warstwę kształtując krzywą C, oraz nadając pół okrągły kształt i ponownie utwardzam w lampie

✦ Po zbudowaniu paznokcia o odpowiednim kształcie zmywam warstwę dyspersyjną i piłuję powierzchnię oraz boki by nadać idealnie równy kształt, oraz ponownie przemywam by pozbyć się pyłu po piłowaniu.

✦ Ostatnią warstwą jest Top, nadający naszym paznokciom lustrzanego błysku. Nakładam go cienką warstwą podwijając pod wolny brzeg (jak bazę).

✦ Zwieńczeniem wykonania paznokci żelowych jest nałożenie oliwki na skórki i delikatny masaż paznokci.




Kilka słów o produktach:
Acid primer- czyli primer kwasowy, znacznie mocniejszy od wersji bezkwasowej. Stosowany jest w celu zwiększenia przyczepności żelu do naturalnej płytki paznokci. Po jego nałożeniu należy odczekać około minuty.
Base- jest to pierwsza warstwa, mająca dużą przyczepność do naturalnej płytki paznokcia. Jet bardzo wydajnym produktem, ponieważ nakładamy ją cienką warstą. Warto dokładnie obetrzeć nadmiar produktu z pędzelka o szyjkę słoiczka, by nie nałożyć za dużej ilości, która zaleje skórki. W tym przypadku im mniej tym lepiej.
Top - produkt nawierzchniowy, nadający blasku, tworzący idealną równą taflę.
Build gel- czyli żel budujący. Od początku zakochałam się w jego delikatnym brzoskwiniowym kolorze. Przy cienkiej warstwie daje bardzo ładny efekt równiusieńkich zdrowych paznokci. Przy grubszej warstwie/budowaniu paznokcia możemy stworzyć manicure w ślicznym nude kolorze. Żel jest średnio gęsty, dzięki czemu nie spływa na skórki, oraz bardzo łatwo się poziomuje dzięki czemu tworzy równą taflę. Po utwardzeniu jest bardzo twardy, przez co nadaje się do utwardzania naturalnych paznokci jedynie cienką warstwą. Mimo sztywności i twardości po utwardzeniu jest bardzo łatwy w opracowaniu i piłowaniu.


    Dużym plusem bazy jak i topu jest wielkość czyli aż 15ml, która pozwoli wykonać wiele żelowych manicure. Kolor Cove Peach 005 jest moim zdaniem idealnym brzoskwiniowym nudziakiem bez typowo różowych tonów. Marzy mi sie jeszcze kolor 006 Cover Blush.



Maddzik

6 komentarzy:

  1. Świetny post :) Ostatnio też miałam okazję przedłużyć paznokcie i moim zdaniem jest to megaaa wygodne i naprawdę świetnie wygląda ;) Ja bardzooo lubię Święta i oczywiście postawiłam na świąteczne motywy :)
    Pozdrawiamy 4FS ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio dużo słyszę o tej firmie. Bardzo głośno o niej na blogach i instagramie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze ja się pierwszy raz z tym spotykam :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2016/12/parka-khaki-karpacz.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny tutorial i piękne paznokcie. Hybrydami bawię się już ponad rok, ale do produktów VV jeszcze nie dotarłam "na żywo" i stąd moje pytanie - piszesz, że utwardzasz lampą led - o jakiej mocy?

    OdpowiedzUsuń

Kultura jest Naszą wizytówką.
Mój blog nie jest miejscem na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...