Hybrydowe nowości od Eveline

     O lakierach hybrydowych pisałam nie raz. Używam ich od ponad 3 lat i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Manicure wykonuje mniej więcej co 2 tygodnie zazwyczaj wybierając delikatne odcienie nude, bądź czerwienie wpadające w bordo.

Dziś o lakierach hybrydowych które od niedawna pojawiły się w drogeriach Rossmann




Święta tuż tuż...- kilka sprawdzonych świątecznych prezentów dla wymagającyh

     Kupowanie i dawanie prezentów mimo iż dostarcza dużo radości to często jest nie lada wyzwaniem. Są osoby, które będą cieszyły się z drobiazgów, są osoby które mają tak dużo, że trzeba się sporo nagłowić by znaleźć dla nich interesujący prezent. Sama należę do tej drugiej grupy i co roku moi bliscy mięli spory problem z prezentami dla mnie. 

     Bardzo nie lubię marnowania pieniędzy i wolę dostać drobiazg, niż bardzo drogi produkt, którego nie będę używała. Stąd na którąś gwiazdkę poprosiłam o słoik nutelli :) Staram się również być minimalistką, przytłacza mnie duża ilość porozkładanych przedmiotów, co jest kolejnym prezentowym utrudnieniem. Dziś opowiem o kilku produktach, które bardzo polubiłam i moim zdaniem będą dobrymi prezentami czy to na gwiazdkę czy urodziny dla wielu wybrednych bab takich jak ja :)


     Nie lubię bibelotów ale kocham świece, szczególnie te zapachowe. Delikatnie migoczący płomień i zapach otulający mieszkanie to idealne połączenie na chłodne, ciemne wieczory. Firm produkujących świece zapachowe oraz zapachów mamy do wyboru do koloru, dosłownie. Jeśli chcemy kupić drobiazg dla koleżanki z pracy dobrym rozwiązaniem będzie daylight (ok. 9-12zł) jeśli to prezent dla bliższej osoby świetnie sprawdzi się duża świeca (ok. 109zł która umili cały zimowy okres.

BALSAM FIR - święta tuż tuż....

     Nigdy nie byłam wielbicielką świąt, ubierania choinki i zupy grzybowej. Z czasem powoli dojrzałam i zaczynam doceniać spotkania w rodzinnym gronie, szczególnie kiedy muszę połączyć dwie rodziny. 



Pędzlocholizm czyli pędzle 'Bold Metals' w wersji azjatyckiej

     Już nie raz dzieliłam się z Wami moimi zakupami z Azji, tym razem chciałam pokazać zestaw pędzli wzorowany na RT bold metals. (Z tego co widziałam to zestaw 7 oryginalnych pędzli kosztuje około 400zł i nie wszystkie można kupić na allegro.) Przeglądając pędzle trafiłam na podobny zestaw, lecz kosztował około 45$ czyli około 170zł. Sporo jak na azjatyckie no name pędzle. Za tą kwotę miałabym podobny zestaw Maestro, które bardzo lubię. 
     Niestety nie da się tak łatwo zapomnieć o takich ślicznościach. To chyba była prawdziwa miłość od pierwszego wrażenia. Co jakiś czas sprawdzałam aukcje i trafiłam na promocję, za około 23$ czyli około 90zł. Ta kwota już nie wydawała się tak straszna, serce mówiło kup kup no i nie mogłam postąpić inaczej. 

     Doszły po około 3 tygodniach w solidnym kartonowym pudle, każdy osobno bardzo ładnie zapakowany. Dawno nie patrzyłam z takim błyskiem w oczu na pędzle J

Zestaw składa się z 7 pędzli, dzięki którym wykonamy każdy makijaż:
· dużego puchatego pędzla do pudru
· trójkątnego płaskiego pędzla do podkładu
· prostokątnego płasko ściętego pędzla idealnego do konturowania twarzy
· jajeczka do różu i rozświetlacza
· dużego pędzla do nakładania cienia na całą powiekę
· dużej kuleczki, która bardzo dobrze blenduje
· skośnego pędzla do kresek albo brwi




     Pędzle wykonane są bardzo solidnie. W prawdzie spodziewałam się metalowych rączek, a okazały się być plastikowe, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Skuwki idealnie trzymają włosie, rączki są   lekkie, odporne na mycie, ścieranie i upadki. Jest to chyba najdelikatniejsze włosie jakie dotykałam, mogłabym godzinami miziać się nimi po twarzy. Wszystkie pędzle namiętnie używam, a moim ulubieńcem jest ścięty pędzel do konturowania twarzy, który wraz z bronzerem kobo wyszczupla mnie o co najmniej 5 kilo J
     Gdybym przeliczyła 90zł na tych 7 pędzli to duże pędzle kosztowały by około 15zł, a małe 8zł, co wydaje się niewielką ceną za dobre pędzle.  Szkoda, że nie ma wersji z krótkimi trzonkami bo byłaby idealna, ale na pewno będzie to mój wyjazdowy zestaw, bo dzięki niemu wykonam każdy makijaż i nie muszę zastanawiać się pakując kosmetyczkę, który pędzel jeszcze wziąć.


     Jeśli tak jak ja uwielbiacie pędzle to z całego serca polecam Wam ten zestaw. Bardzo dobra jakość za przeciętną cenę no i ten design. To najśliczniejsze pędzle jakie widziałam.

Jeśli jesteście zainteresowani to znalazłam podobną aukcję - KLIK moim zdaniem warto się skusić.


Maddzik 

Foltene PHARMA - przeciwłojotokowy szampon do włosów tłustych

Kiedy myślę o moich włosach w mojej głowie pojawiają się skrajności. Z jednej strony nie są bardzo wymagające - wystarczą maski i maseczki zostawione trochę dłużej na głowie i nie straszę na ulicach tapirem. Z drugiej strony myję je co 1-2 dni ponieważ znacznie się przetłuszczają i potrzebują częstego, dokładnego oczyszczania. 

Jeśli jesteście ciekawi jak wypadł ten szampon zapasam do dalszego czytania.


Rossmann 2+2 moje NIEmałe zakupy

Mimo iż zapas kosmetyków mam na długi, długi czas, to są produkty, które zawsze się przydają i których nigdy nie jest za wiele. Promocji w Rossmann było wiele, ale za każdym razem obojętnie czytałam zakupowe posty wielu z was, myśląc sobie, że mam wszystko co jest mi potrzebne i jeszcze dużo więcej.

Odkąd jestem wizażystką Estee Lauder moja 'codzienna kosmetyczka' znacznie się zmieniła, poznałam kilka produktów, bez których nie wyobrażam sobie mojego codziennego makijażu. Mimo natłoku kosmetyków postanowiłam zmienić swoje podejście i postawić na minimalizm, co było nie lada wyzwaniem. Ale o tym będzie w kolejnych postach, w których opiszę perełeczki ostatnich miesięcy.

Kiedy pod koniec sierpnia kupowałam olejek do masażu Alterna i powiedziałam mojemu chłopakowi o promocji -49% przy zakupie dwóch produktów, to śmiał się, że przydałaby mu się taka promocja na żele pod prysznic. Od razu zrobiłby zapas na rok. Jak mówił, tak też zrobił (a właściwie ja zrobiłam, bo to ja zamawiałam) miesiąc później podczas promocji 2+2. 

ISANA
Podczas zakupów poprosiłam siostrę o pożyczenie karty, dzięki czemu udało mi się zrobić dość duże zakupy, które starczą mi na najbliższe pół roku. Kupiłam również 3 żele dla mojego chłopaka.

Delikatne żelowe paznokcie z Victoria Vynn

     Mimo iż świąt nie obchodzę, to jest to bardzo zabiegany okres, w tym roku na dodatek dopadała mnie paskudna angina, lecz przygotowałam dla Was notkę na temat manicure żelowego.

     Wiele lat miałam bardzo krótkie i zniszczone paznokcie. Setki razy próbowałam je zapuścić, lecz wystarczyła chwila stresu i znów były obgryzione. Z czasem presja ładnych dłoni była coraz większa, lecz mimo zaprzestania obgryzania moje paznokcie były bardzo słabe i często się łamały. 
     Rozwiązaniem okazał się manicure hybrydowy, który usztywnił moje paznokcie. A widząc ładne zadbane dłonie ostatecznie odrzuciłam swój brzydki nawyk. Mimo iż paznokcie hybrydowe noszę od ponad 2 lat to nie raz przytrafiło mi się nadciąć nożem ich kawałek, albo któryś złamał mi się podczas piłowania i nagle musiałam skrócić wszystkie.
     I na to znalazłam rozwiązanie - czyli paznokcie żelowe, w których się zakoachałam



.

O peelingu idealnym, czyli aromatyczny eksfoliacyjny masaż z marką Arbonne

Dziś o produkcie, bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojego ciała. Używam go systematycznie 2-3 razy w tygodniu. A ze względu na skład jest wielofunkcyjnym kosmetykiem.
     Ale czy istnieje peeling idealny?







     Chyba tak - ale o tym w dalszej części posta

Podkreślanie oprawy oczu z innowacyjną Henną RENOVITAL

     Produkty o których Wam dziś opowiem sprawiły mi kilka psikusów. Począwszy od tego, że paczka najpierw trafiła do mojego poprzedniego mieszkania, a potem zawieruszyła się u portiera. Ale to nic, produkty trafiły w moje ręce i jak na złość obrobione zdjęcia również gdzieś zniknęły. Na szczęście miałam kopię nieobrobionych zdjęć więc po raz kolejny popracowałam nad nimi i mogę spokojnie napisać post.


Jeśli tak jak ja lubujecie się hennie - zapraszam do dalszego czytania!

Arganowa pielęgnacja włosów

     Odkąd zaczęłam swoją przygodę z blogowaniem znacznie zmieniły się moje nawyki pielęgnacyjne. Jeszcze kilka lat temu używałam pierwszego lepszego szamponu, a w razie większego puszenia się włosów od czasu do czasu nakładałam jakąś odżywkę.


     Jeśli jesteście ciekawi czego używałam przez ostatnie miesiące i czy byłam zadowolona - zapraszam do dalszego czytania.

MULTIBIOMASK - czyli maseczki godne uwagi

Dziś króciutka recenzja o produktów, które ratowały moją skórę po zarwanych nocach spędzonych na pisaniu pracy magisterskiej.



Jeśli tak jak ja uwielbiacie wszelkiego rodzaju maski i maseczki to zaparzam do dalszego czytania.

Jesienny manicure hybrydowy z Victoria Vynn

   Mimo iż od dłuższego czasu całe moje życie podporządkowane jest pisaniu pracy magisterskiej, w końcu udało mi się wziąć kilka dni wolnego. Postanowiłam zrobić sobie kilka małych przerw w naukowej pracy i napisać dla Was recenzję produktów, które od dłuższego czasu bardzo dobrze się u mnie sprawdzają.

    Dziś o lakierach hybrydowych marki Victoria Vynn, które niestety idealnie pasują do tej iście jesiennej pogody ostatnich dni. Mam nadzieję, że po skończeniu pisania pracy uda mi się złapać jeszcze kilka ciepłych dni, ale wracając do produktów...



Zapraszam do dalszego czytania...

Let's stamp with LadyQueen stamp kit.

     Już jakiś czas temu trafił do mnie zestaw do stemplowania z sklepu LadyQueen. Niestety (pierwszy od lewej) stempel dołączony do zestawu był zbyt twardy, przez co odbijała się na nim tylko część wzorku. Zestaw trafił do szuflady i dopiero po kilku miesiącach zamówiłam drugi (mleczny z przezroczystą gumką) stempel na ebayu za około dolara.
     Już od kilku dni przymierzyłam się do wypróbowania, lecz świąteczne przygotowania pokrzyżowały moje plany. Manicure w moim przypadku wymaga dość dużo czasu, ponieważ podstawą jest nałożenie harda i lakieru hybrydowego. By umilić sobie ten czas zapaliłam nową świecę i zaparzyłam zieloną herbatę.


     Na pewno większość z Was słyszała albo już stemplowała. Ja postanowiłam ozdobić w ten sposób mój standardowy hybrydowy manicure. Na paznokcie nałożyłam bazę, hard milk i lakier kolorowy. Paznokcie które chciałam ozdobić przetarłam dokładnie wacikiem nasączonym cleaner'em i odcisnęłam wybrany wzorek. Przy użyciu nowego stempla zajęło mi to chwilkę, a efekt w końcu był taki jaki chciałam. Następnie nałożyłam top i całość utwardziłam. Do odbicia wzorków wybrałam czarny lakier GR z serii RICH COLOR który poleciła mi Antiii. Śliczna czerń o bardzo dobrym kryciu. Zazwyczaj noszę ciemniejsze kolory na paznokciach, więc muszę kupić jeszcze biały, by był lepiej widoczny.

   
Moja zdolności artystyczne są marne jeśli chodzi o malowanie, więc stemple okazały się idealnym rozwiązaniem. wybrałam płytkę hehe006, którą można wykorzystywać na wieeele sposobów, gdyż łącz w sobie 4 motywy z dodatkowymi odrębnymi elementami. Najbardziej spodobał mi się kwiat w prawym górnym rogu. Odbijając wzorek zwróciłam uwagę, by były na nim jedynie płatki, które pod skosem umieściłam na paznokciach. Mimo braku wprawy w końcu miałam ładny, równy wzorek na paznokciu.

Jest to moja pierwsza, ale nie ostatnia płytka. Jak nie raz było widać, mam małego świra na punkcie motywu sów i chętnie uwieczniłabym je na swoich paznokciach. Marzą mi się również piórka i listki, czyli dość popularny ostatnio motyw.  A jaki jest Wasz ulubiony motyw na paznokciach?


Maddzik

Botaniczna pielęgnacja z ATW organic

    Kiedy zaczynałam pisać bloga miałam totalnego kosmetycznego freeka, a moja kosmetyczka zamieniła się na pokaźną komoda. Przez moje półki w łazience przewinęło się wiele kosmetyków. Tych tańszych, droższych, Polskich i z drugiego końca świata.
    Potrzebowałam kilku lat i dwóch przeprowadzek by znacznie zmniejszyć moją ‘kolekcję’ i zacząć bardzo świadomie kupować produkty. Na pewno gdybym nie prowadziła bloga, nie spróbowałabym wielu produktów, do których systematycznie wracam. Tak jest, a właściwie będzie z produktami, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.
Jeśli jesteście ciekawi zapraszam do dalszego czytania...

Forever Living - czyli o magicznej mocy aloesu

Moja miłość do aloesu jako rośliny trwa odkąd się wyprowadziłam od rodziców i kupiłam pierwszą roślinkę w ikea. Po trzech latach z jednej małej doniczki, po kilku przesadzaniach mam cały parapet zapełniony aloesami.

Do preparatów marki Forever Aloe podchodziłam dość sceptycznie, zastanawiajac się w jaki sposób można zamknąć całą aloesową 'moc' w tych oto opakowaniach.

Jeśli jesteście ciekawi jak sprawdziły się u mnie te produkty - zapraszam do czytania

Intelligent skin therapy

Musze przyznać, że mimo zapasu kosmetyków na kilka najbliższych miesięcy są takie, których nigdy nie jest mało. Mowa o maskach, o których mam ogromną słabość. Mimo braku wolnego czasu, który towarzysz mi odkąd zaczęłam pracę staram się znaleźć wolne chwile wieczorami i egoistycznie wykorzystać je tylko dla siebie. Książka dla duszy, maseczka i masaż bańką chińską dla ciała.

W ostatnim okresie miałam możliwość spróbowania wielu maseczek, lecz dziś opowiem o Inteligent skin therapy.

http://beautyface.pl/INTELLIGENT_SKIN_THERAPY

Maski zamknięte są w wygodnych czarnych saszetkach, przez które nie przedostają się promienie słoneczne, wystarczy delikatnie rozerwać w zaznaczonym miejscu by wyjąć maseczkę. Jest to idealne opakowanie do zabrania w podroż ponieważ zajmuje bardzo mało miejsca. Jestem zwolenniczką minimalizmy i oszczędzania powierzchni :) 

    Obie maseczki użyłam podczas ostatniego weekendu. Idealnie sprawdziły się do przygotowania mojej skóry przed mocnym makijażem, który musiał przetrwać całonocną zabawę i wyglądać nieskazitelnie.

Pielęgnacja włosów z New Anna cosmetics

Dziś recenzja zestawu do włosów firm Anna Cometics, który otrzymałam na Spotkajmy się w Łodzi, trochę czasu minęło i dość dobrze poznałam te produkty więc czas na kilka słów o nich.

.

Coffee, tea, or me? - 18 Herbata warzywna czyli idealny zamiennik zupek instant

Kiedy usłyszałam o wielowarzywnej herbacie troszkę się zdziwiłam. Herbata zawsze kojarzyła mi się z napojem o słodkiej nucie. Tutaj w prawdzie nie ma liści herbaty, tylko suszone warzywa i zioła.


Coffee, tea, or me? - 17 Jabłko z cynamonem i imbirowa matcha

   Dzisiejszy dzień jest moim pierwszym w pełni wolnym od ponad miesiąca. Już prawie zapomniałam jak to jest obudzić się bez budzika i nie musieć szykować się do pracy lub uczelni zerkając co chwilę na zegarek
    Mimo bardzo intensywnego trybu życia ostatnich miesięcy znalazłam kilka bardzo ciekawych herbat i naparów o których chciałabym Wam opowiedzieć...



Dni urody i estetyki Pure Beauty w Łodzi - spotkanie blogerek

      Dni urody i estetyki Pure Beauty odbyły się po raz pierwszy w łodzi w hali expo. Podczas targów zostało zorganizowane spotkanie blogerek. Uwielbiam spotykać się z dziewczynami, mogłybyśmy godzinami rozmawiać, ponieważ łączy Nas wiele tematów. Pracując, studiując i pisząc bloga trudno jest znaleźć chwilę dla siebie, a targi był idealnym pretekstem by odpocząć i miło spędzić czas.

     Spotkanie rozpoczęła prezentacja marki Sourve, która podkuje kosmetyki z naturalnym kolagenem. Nawet nie wiedziałam, że ma on tyle zastosowań. Chętnie poczytam i dowiem się o nim więcej, a w między czasie spróbuję peeling do twarzy który otrzymałyśmy od firmy.


Naturalny kolagen czyli aktualizacja mojej pielęgnacji - peeling

Ostatnie tygodnie przewróciły moje życie do góry nogami, a nowa praca skróciła dobę o wiele cennych godzin. Musiałam od nowa nauczyć się organizować czas i powoli staję na nogi (z wielkim kubkiem kawy). Osoby które obserwują mój instagram jakiś czas temu mogły zobaczyć zdjęcie nowych produktów do pielęgnacji twarzy i ciała firmy COLWAY, dziś opowiem o bardzo przyjemnym peelingu.




MOOYA exfoliator AHA fruit acids

Jako wielbicielka maseczek i kwasów nie mogła przejść obojętnie w obec tego produktu. Jesień i zima to idealny moment na uzupełnienie swojej codziennej pielęgnacji produktami zawierającymi kwasy. Oczywiście mamy wiele kwasów, jak i zakresów pH oraz stężeń, dzięki czemu możemy dobrać produkty do potrzeb naszej twarzy. Wielu osobom kwasy kojarzą się z złuszczaniem, lecz kwasy owocowe jak i kwas migdałowy, mlekowy w mniejszych stężeniach i wyższym pH działają  nawilżająco, więc będą dodatkowym nawilżeniem dla suchej skóry.


Aloe Water czyli aromatyczna woda aloesowa

Dziś bardzo przyjemnym zapachu który będzie idealny dla wielbicieli rześkich, świeżych nut

Spotkajmy się w Łodzi II

    W prawdzie minął dopiero tydzień od Spotkania blogerek "Spotkajmy się w Łodzi" to ja już nie mogę doczekać się, aż będę mogła spotkać się kolejny raz z przecudownymi dziewczynami. Uwielbiam blogerskie spotkania ze względu na możliwość poznania osób, z którymi łączy mnie ogromna pasja. Tak było i tym razem. Mimo iż pochodzimy z Łodzi i okolic, to nie znałam wcześniej wszystkich uczestników. Po tym spotkaniu wiele blogów dodałam do listy czytelniczej i chętnie czytam ich twórczość.

 

Coffee, tea, or me? - 16 Zestaw herbat Premium „Selection”

Sesja zawojowała wszystkie aspekty mojego życia, pochłania cały wolny czas, nie zostawiając zbyt wielu przyjemności. Lecz właśnie podczas sesji piję najwięcej przeróżnych herbat i naparów. Jak mogliście zauważyć na moim Instagramie pojawiło się zdjęcie paczki z sklepu bio-herbaty.pl która skradła moje serce. Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała już kilku herbat.


Dziś opowiem Wam o pudełeczku skrywającym w sobie aż 5 ciekawych kompozycji - zapraszam do czytania

Egoistycznie z Indigo

Produkty marki Indigo poznałam podczas Meet beauty II, a kolejne spotkania sprawiły, że zapałałam do nich nieskończoną miłością. Dziś o najbardziej pożądanym kremie w moim domu i tajemniczym zapachu.



Przed użyciem kremów oraz innyych produktów marki Indigo długo zastanawiałam się nad ich fenomenem. Cena jak na krem wydawała się dość wysoka bo około 34zł za 300ml, ale wszyscy do nich wzdychali. Po spróbowaniu tych produktów wzdycham również ja :) 

Cappuccino truffle czyli deser bez kalorii

Sesja zbliża się wielkimi krokami, więc czekają mnie weekendy w domu z dużą ilością kawy i notatek. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie umiliła sobie tych męczących godzin przyjemnym zapachem.

Turbo suszenie z BaByliss Le Pro Express 2300W

Jakiś czas temu w moje rączki trafiła suszarka firmy BaByliss PARIS. I muszę przyznać, że mimo czystych włosów od razu postanowiłam je umyć, by móc przetestować nową suszarkę.

Planując tę recenzję wypisałam największe zalety tej suszarki, porównując je do tych, które używałam wcześniej i wiem, że nie zamienię jej na inną!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...