Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żel pod prysznic. Pokaż wszystkie posty
Botaniczna pielęgnacja z ATW organic
Kiedy zaczynałam pisać bloga miałam totalnego kosmetycznego freeka, a moja kosmetyczka zamieniła się na pokaźną komoda. Przez moje półki w łazience przewinęło się wiele kosmetyków. Tych tańszych, droższych, Polskich i z drugiego końca świata.
Potrzebowałam kilku lat i dwóch przeprowadzek by znacznie zmniejszyć moją ‘kolekcję’ i zacząć bardzo świadomie kupować produkty. Na pewno gdybym nie prowadziła bloga, nie spróbowałabym wielu produktów, do których systematycznie wracam. Tak jest, a właściwie będzie z produktami, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.
tag:
ATW,
botaniczne,
kosmetyki,
krem,
naturalne,
recenzja,
szampon,
żel pod prysznic
Rossmann 2+2 moje NIEmałe zakupy
Mimo
iż zapas kosmetyków mam na długi, długi czas, to są produkty, które zawsze się
przydają i których nigdy nie jest za wiele. Promocji w Rossmann było wiele, ale
za każdym razem obojętnie czytałam zakupowe posty wielu z was, myśląc sobie, że
mam wszystko co jest mi potrzebne i jeszcze dużo więcej.
Odkąd
jestem wizażystką Estee Lauder moja 'codzienna kosmetyczka' znacznie się zmieniła, poznałam kilka produktów, bez których nie wyobrażam sobie mojego
codziennego makijażu. Mimo natłoku kosmetyków postanowiłam zmienić swoje
podejście i postawić na minimalizm, co było nie lada wyzwaniem. Ale o tym
będzie w kolejnych postach, w których opiszę perełeczki ostatnich miesięcy.
Kiedy
pod koniec sierpnia kupowałam olejek do masażu Alterna i powiedziałam mojemu
chłopakowi o promocji -49% przy zakupie dwóch produktów, to śmiał się, że
przydałaby mu się taka promocja na żele pod prysznic. Od razu zrobiłby zapas na
rok. Jak mówił, tak też zrobił (a właściwie ja zrobiłam, bo to ja zamawiałam)
miesiąc później podczas promocji 2+2.
![]() |
| ISANA |
Podczas
zakupów poprosiłam siostrę o pożyczenie karty, dzięki czemu udało mi się zrobić
dość duże zakupy, które starczą mi na najbliższe pół roku. Kupiłam również 3 żele dla mojego chłopaka.
tag:
houl,
houl zakupowy,
ISANA,
Rossmann,
żel pod prysznic
Himbeere zitronengras i White passion czyli Baleowe kąpieloumilacze ♥
Wyrzucając puste opakowania po kosmetykach postanowiłam napisać kila krótkich recenzji. Nie mam w zwyczaju zbierania opakować i robienia HOULi, jakoś nie lubię gromadzić zbędnych rzeczy i jak tylko widzę, że jakiś produkt zaczyna się kończyć to staram się ten proces przyspieszyć by nie trzymać resztek.
O żelach z Balei pisałam już nie raz. Wygodne opakowanie, niska cena bo nie więcej niż 1Euro. Oba udało mi się zużyć dość szybko, ponieważ w wakacje mogłabym brać prysznic 5 razy dziennie. Co urzekło mnie w tych żelach? Śliczna szata graficzna i przede wszystkim cudooowne zapachy. Konsystencją i ceną przypominają żele z Isany, lecz ich zapachy są znacznie bardziej zachęcające.
Himbeere zitronengras czyli malina z trawą cytrynową to słodkawy owocowy zapach malin z delikatną cytrynową nutą, natomiast White passion który był zimową edycja limitowaną jest jednym z bardziej uniwersalnych zapachów, delikatna kwiatowo perfumeryjna nuta, która większości z nas przypadnie do gustu z dodatkiem lekko kwaśnej górnej nuty jagód acai.
Jeśli tylko będziecie przechodziły obok sklepu z chemią z Niemiec warto wejść i rozejrzeć się za tymi zelami, Za niewielką cenę (myślę, że około 5-6zł) możecie kupić bardzo wydajny, ładnie pachnący żel pod prysznic, który swoim zapachem umili wam wieczorną kąpiel.
pozdrawiam
Maddzik ♥
Balea dusch sorbet Sunny Peach
Jakiś czas temu dostałam sporą paczkę z Niemiec i chciałam się z Wami podzielić recenzją produktu, który bardzo polubiłam.
Plastikowa tuba jest niestety twarda, a otworek mały, wiec trzeba się trochę nagimnastykować by wydobyć produkt.
Gęsty, kremowy niczym krem, więc jest bardzo wydajny. Stosuję go od 3 tygodni i mam pół opakowania.
Ale jak już uda się wycisnąć odrobinę produktu to od razu otacza nas prześliczny brzoskwiniowy zapach, bez ani jednej chemicznej nuty.
Mogłabym go wąchać i wąchać i wąchać...
Myje skórę bez jej wysuszenia, pozostawiając ją czystą odświeżoną i pachnącą.
Jak dla mnie ciekawy żel za niewielkie pieniądze, niestety niedostępny stacjonarnie w Polsce :(
pozdrawiam
Madzia
White to brown - recenzja
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją żelu pod prysznic który ma nam pomóc dokładnie oczyścić skórę przed opalaniem, ja stosuję go od ponad 2 miesięcy wiec przyszedł czas na podzielenie się z Wami moją opinią.
Opis producenta:
Delikatnie orzeźwiający żel pod prysznic idealny do zastosowania przed opalaniem natryskowym, w solarium, na słońcu, a także podczas codziennej pielęgnacji. Body wash doskonale usuwa pozostałości po peelingu, zmiękcza skórę, regulując jej PH tak żeby Twoja opalenizna lśniła blaskiem. Kosmetyk przygotowuje skórę dla kosmetyków zawierających DHA. Zadbaj o swoją idealną opaleniznę przed opalaniem!Kosmetyk pozostawia skórę delikatnie pachnącą. Przed zastosowaniem kosmetyku można wykonać peeling.pojemność: 250mlcena: 33,50zł
Moja opinia:
Prosta butelka z wygodnym zamknięciem typu 'klik' które jest bardzo wygodne.
Żel jest średnio gęsty ale bardzo wydajny, wystarczy niewielka ilość by umyć ciało, dobrze się pieni.
O zapachu mogłabym pisać i pisać bo się w nim zakochałam. Jak perfumy otacza naszą skórę pozostając na niej do około 2-3 godzin. Bardzo delikatny, subtelny i przede wszystkim świeży.
Skóra po jego użyciu jest bardzo dobrze oczyszczona, nie będąc jednocześnie przesuszona co jest dla mnie bardzo ważne.
Używałam go przed każdą wizytą w solarium i byłam bardzo zadowolona teraz używam go raz bądź dwa w tygodniu wraz z dość szorstką gąbką co zastępuje mi peeling, a skóra jest aksamitnie gładka.
Po jego zastosowaniu warto posmarować się balsamem.
Po jego zastosowaniu warto posmarować się balsamem.
Żel możecie zakupić w sklepie beautyfanatic do którego serdecznie zapraszam
Macie swoje ulubione żele pod prysznic? Wracacie do nich, czy kupujecie inne?
Balea część 1 - żele pod prysznic
Po wczorajszym rzuceniu się na paczkę pozostaje miłe wspomnienie. Szał i okrzyki radości słyszeli nawet sąsiedzi. Te kolory, te zapachy achhhh. Jakbym tylko mogła przesłać Wam chociaż próbkę zapachu.
Postanowiłam podzielić Balea'ę na kila części i dzisiaj przedstawię wam żele pod prysznic.
Żele mają pojemność 300ml i kosztują 0,69 €, żel czekoladowy ma 250ml i kosztuje 0,89€, a duży żel ma 750ml i kosztuje 1,49 €.
Relaksujący i energetyzujący:
Dwie przepyszne czekoladki, pierwsza słodka, mleczna i druga dobrze Wam już znana z dodatkiem figi.
Największy z największych, bo aż 750ml przecudnego delikatnego zapachu.
I przedsmak kolejnych Balea'owych postów:
Zdradzę Wam, że są tu jeszcze :szampony, odżywki, kremy do rąk + kremy Essence, dezodorant, pianka do mycia, chyba pianka do golenia( ale pewna nie jestem ;)) żel antycellulitowy, krem do stóp, kremy do twarzy, mleczka dodemakijażu, peeling, pomadki...
O czym chciałybyście poczytać w pierwszej kolejności?
Macie ochotę na mały czekoladowy konkurs? ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





