Są chwile których się nie zapomina, są chwile o których ma się ochotę opowiadać cały czas...

Nigdy nie umiałam opowiadać, czy to po powrocie z kolonii czy jakiejś ważnej chwili, wiec napisanie tej relacji łatwe dla mnie nie będzie, ale postaram się choć w małej części przekazać wam ducha tych 2 cudownych dni.

O tym, że jadę dowiedziałam się dzień wcześniej, o 6 nad ranem zadzwoniła do mnie Agnieszka, a przez kolejne 10 minut skakałam z radości jak małe dziecko 
stylizację przyszykowałam na szybko z tego co było pod ręką, spakowałam jeszcze maskę kosmetyków i 500 rzeczy, które a nóż się przydadzą. 
I oczywiście Aparat, obiektywy, lampę...
W sobotę rano z Agnieszką ruszyłyśmy na dworzec. 
5 godzin jazdy jest jednak męczące. Co prawda część udało mi się przespać ale i tak upał robi swoje.
Mini kawka postawiła Nas na nogi
Na dworcu czekał na Nas Maciek. 
Rachu ciachu, bagaże do samochodu i ino mig na obiadek bo dziewczyny czekają.
Ale oczywiście jak to my, fotka gdzieś na ulicy na pamiątkę być musi ;)
Pojechaliśmy na obiad. Tam poznałyśmy pozostałe 6 blogerek, które już na nas czekały.
Zjadłyśmy obiadek, wylosowałyśmy osoby z którymi będziemy dzieliły pokój,ja trafiłam na Dominikę.
Ze względu na to, że były dwie Magdy dodano mi moje drugie imię byśmy się  nie myliły :)
Dostałyśmy Pin up'owe pamiętniki
Po obiadku myk do hotelu, który był jakieś 2 minuty drogi dalej :)
Szybkie przepakowanie i zabranie tego co może być Nam potrzebne przy sesji (czyli prawie wszystkiego).
I wyprawa do Salonu  salon Malinowa Od-Nowa gdzie czekała na Nas cała ekipa czyli  Kasia, Ela, Marta, Rafał, Piotrek oraz  Agnieszka Szeremeta która zaznajomiła nas z nurtem Pin up i zaprezentowała jak wykonać makijaż w tym stylu. Oczywiście nie siedziałyśmy jak trusie, tylko rozpieszczane popijałyśmy drinki, które przygotowywał Piotrek - nasz osobisty barman.
Potem było wielki misz masz. Jedne się czesały inne malowały. A ja jak to ja biegałam i wszystkiego szukałam ;)
Ale udało się!

Aparaty w ruch:
Pędzle w dłoń:
No i 'aparatowania' ciąg dalszy:
Śliczna scenografia w stylu Pin up przygotowana przez Kasię
Agatka                                 i                                 Monika
Oczywiście takie smakołyki, że Monika z Dominiką oprzeć się nie mogły:
Beatka wskoczyła na rower:
Po czym dziewczyny do niej dołączyły:
Jak wszyscy to wszyscy, Maciek też!
Rowerowych wojaży część dalsza, czyli Asia mknąca na rowerze z lekką pomocą Piotrka, ale jak ruszyła to tylko biegłam za nią z aparatem:
Sukienką Agnieszki będę się jeszcze nie raz zachwycać, ale musicie przyznać że wyglądała zjawiskowo:
Po sesji przed salonem przyszedł czas na niespodziankę jaką był piknik!
Słońce, kocyk, szampan... czegóż chcieć więcej
Agnieszka i Monika z szampanem w dłoni :)
Dominika i Asia też nie próżnowały
Agatka i Madzia jak zwykle uśmiechnięte
 
Z serii 'co w trawie piszczy' 
Potem w ruch poszły lizaki. Jamiiii ;)
I te uśmiechy, ach. Nic tylko się zakochać
Buziaki też były, a co! Aga słała je wprost do aparatu
Jak wszyscy to wszyscy, też mam fotkę!
Ale łatwo nie było obcasy wbijały się w trawę i utrzymanie piony łatwe nie było, więc jedyne co mi pozostało to się uśmiechać ;)
Scenografia była śliczna więc postanowiłyśmy ją w pełni wykorzystać:
Asia jedząca truskawkę achhh piękna, piękna
Organizatorzy też mają zdjęcie, a co! Tak się napracowali i te ich śliczne stylizacje <3 p="">
[  Jak zwykle złapałam co było pod ręką, i całkowicie przypadkiem był to szampan ;)  ]
Potem była kolejna niespodzianka!
Długa, biała i lśniąca :)
Więc i zdjęć ciąg dalszy:

I buziaki, duuuużo buziaków!
Zmęczone przebierankami, sesjami poszliśmy zjeść kolację, a jak to my przy okazji zrobiłyśmy zdjęcia.
Śliczne miejsce, iście Pin up więc czemu nie korzystać?
Tylko popatrzcie na te uśmiechy:
A na koniec zdjęcie które postanowiłam zostawić na deser.
Tak jak nie lubię swoich zdjęć tak patrząc na to czuję się jak prawdziwa dziewczyna Pin up.
Przerabiając je zależało mi na tym by wyglądało jak plakat,
plakat sprzed prawie 60lat
Po kolacji przyszedł czas na tańce wygibańce - kierunek Cuba Libre!
%% się lały strumieniami, a w rytm latynoskiej muzyki szły również bioderka
( troszku zmaltretowana, po tańcach wygibańcach ale nieznieszczalne)
Wytrzymałam do 2giej i padłam.
Szczęśliwa z uśmiechem na ustach:)
Czas na dzień następny, czyli niedzielę:
Rano pobudka i śniadanko w Werandzie:
mmm gorąca cherbatka
 Potem wielkie pakowanie, jak zwykle walizka zapięta na styk.
Oczekując na Maćka wraz z Dominiką urządziłyśmy sobie mały spacerek, ja kupiłam pocztówki, natomiast Dominika torebkę. Potem zrobiłam sobie zdjęcie z jakimiś no name turystami:) Ale co mi tam, pewnie za jakiś czas będą się zastanawiali kim to ja byłam :)
I przyjechał Maciek który ponownie zabrał nas do salonu i opowiedział na czym polega metoda trwałego podkręcania rzęs, przedstawił nam również produkty których się używa.
Potem przyszedł czas na obiadek, brzuszki napełnione więc z powrotem do salonu. Niestety z Agą miałyśmy dość wcześnie pociąg więc nie zobaczyłyśmy efektów, ale co się odwlecze to nie uciecze :)
Podróż powrotną spędziłam czytając gazetkę i wspominając z Agą te cudowne chwile, oczywiście zdjęcia przejrzałyśmy na aparacie zachwycając się niektórymi ujęciami i rozmyślając jak by tu przerobić by było bardziej pin up'owo :)
Tym sposobem o godzinie 22 byłam w domu gdzie leżąc w  łóżku wspominałam i wspominałam i wspominałam, aż zasnęłam z natłoku myśli.

Z tego miejsca, a właściwie mojego prywatnego kawałka internetu i z głębi mojego małego serducha chciała bardzo, bardzo, baaardzo pocdziękować całej ekipie
Maxlash czyli : Maćkowi, Kasi, Eli, Marcie, Rafałowi i Piotrkowi  oraz Agnieszce za weekend którego nie zapomnę do końca życia. Za zaplanowanie każdej chwili, za piękny wystrój, Wasze stylizacje i w ogóle wszystko!
Ach rozkleiłam się aż mi się łezka w oku zakręciła!
I oczywiście najwspanialszym Pin up'kom pod słońcem
Dominice
Asi
Monice
Agacie
Magdzie
Beacie
Agnieszce, dzięki której w ostatniej chwili dołączyłam do tak zacnego grona :)


Woof trochę zdjęć było ( zrobiłam ponad 1600 ) tekstu troszkę doskrobałam,
ale i tak najważniejsze są wspomnienia.

Dziękuję!

Ps. Tęsknię za Wami moje misiaki <3 nbsp="">

3 komentarze:

  1. Pięknie namalowane tekstem i zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też za tobą tęsknię :* za tym pochrapywaniem w nocy hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne zdjęcia, bardzo chciałabym wziąć udział w takiej sesji :D
    Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń

Kultura jest Naszą wizytówką.
Mój blog nie jest miejscem na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...