Pędzlocholizm czyli pędzle 'Bold Metals' w wersji azjatyckiej

     Już nie raz dzieliłam się z Wami moimi zakupami z Azji, tym razem chciałam pokazać zestaw pędzli wzorowany na RT bold metals. (Z tego co widziałam to zestaw 7 oryginalnych pędzli kosztuje około 400zł i nie wszystkie można kupić na allegro.) Przeglądając pędzle trafiłam na podobny zestaw, lecz kosztował około 45$ czyli około 170zł. Sporo jak na azjatyckie no name pędzle. Za tą kwotę miałabym podobny zestaw Maestro, które bardzo lubię. 
     Niestety nie da się tak łatwo zapomnieć o takich ślicznościach. To chyba była prawdziwa miłość od pierwszego wrażenia. Co jakiś czas sprawdzałam aukcje i trafiłam na promocję, za około 23$ czyli około 90zł. Ta kwota już nie wydawała się tak straszna, serce mówiło kup kup no i nie mogłam postąpić inaczej. 

     Doszły po około 3 tygodniach w solidnym kartonowym pudle, każdy osobno bardzo ładnie zapakowany. Dawno nie patrzyłam z takim błyskiem w oczu na pędzle J

Zestaw składa się z 7 pędzli, dzięki którym wykonamy każdy makijaż:
· dużego puchatego pędzla do pudru
· trójkątnego płaskiego pędzla do podkładu
· prostokątnego płasko ściętego pędzla idealnego do konturowania twarzy
· jajeczka do różu i rozświetlacza
· dużego pędzla do nakładania cienia na całą powiekę
· dużej kuleczki, która bardzo dobrze blenduje
· skośnego pędzla do kresek albo brwi



     Pędzle wykonane są bardzo solidnie. W prawdzie spodziewałam się metalowych rączek, a okazały się być plastikowe, ale w ogóle mi to nie przeszkadza. Skuwki idealnie trzymają włosie, rączki są   lekkie, odporne na mycie, ścieranie i upadki. Jest to chyba najdelikatniejsze włosie jakie dotykałam, mogłabym godzinami miziać się nimi po twarzy. Wszystkie pędzle namiętnie używam, a moim ulubieńcem jest ścięty pędzel do konturowania twarzy, który wraz z bronzerem kobo wyszczupla mnie o co najmniej 5 kilo J
     Gdybym przeliczyła 90zł na tych 7 pędzli to duże pędzle kosztowały by około 15zł, a małe 8zł, co wydaje się niewielką ceną za dobre pędzle.  Szkoda, że nie ma wersji z krótkimi trzonkami bo byłaby idealna, ale na pewno będzie to mój wyjazdowy zestaw, bo dzięki niemu wykonam każdy makijaż i nie muszę zastanawiać się pakując kosmetyczkę, który pędzel jeszcze wziąć.


     Jeśli tak jak ja uwielbiacie pędzle to z całego serca polecam Wam ten zestaw. Bardzo dobra jakość za przeciętną cenę no i ten design. To najśliczniejsze pędzle jakie widziałam.

Jeśli jesteście zainteresowani to znalazłam podobną aukcję - KLIK moim zdaniem warto się skusić.


Maddzik 

Kochan Święty Mikołaju...

Tymi słowami jako mała dziewczynka zaczynałam każdy list do Świętego Mikołaja. Później tata szedł do skrzynki go wysłać, a ja niecierpliwie czekałam na święta.

W tym roku również postanowiłam stworzyć list do Świętego Mikołaja, nie słownie a graficznie.

Trochę mnie poniosło, ale pomarzyć wolno :)
1. Szminki GR marzą mi się już od spotkania w Warszawie, jak tylko upoluję ich stanowisko to kupię nr8.
2. Delikatna złota bransoletka, w internecie jest mnóstwo wzorów, ale ostatnio bardzo spodobał mi się znak nieskończoności, niestety nie widziałam żadnej ładnej sowy.
3. Guerlian mandarynka z bazylią czyli zapach który mnie nęci już od wakacji.
4. Tamron 60 macro, bo moja 90tka jest dla mnie zdecydowanie za długa, marzy mi się również coś jeszcze krótszego np sigma 30 f 1.4
5. Yankee Candle Champaca Blossom mój ulubiony zapach, który niestety już mi się kończy.
6. Galaxy Tam S2 9.7 LTE koniecznie white :) Odkąd moja siostra ma ipada marzy mi się tablet, dużo czytałam o tym modelu i wydaje się być idealny na uczelnię, lub wprawy gdzieś daleko, kiedy czas w pociągu koszmarnie się dłuży.

Może jakiś Mikołaj zainspiruje się ta listą, a może po wypłacie pozwolę sobie poszaleć. Kto wie...
A jakie są wasze wymarzone świąteczne prezenty?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...