Zakupy - henna i wosk

Posprzątane, powycierane, powyrzucane co się da, więc czas pokazać Wam moje wczorajsze zakupy. A że od dzisiaj mam weekend aż do poniedziałku =) bo udało nam się poprzekładać kilka zajęć więc postaram się nadrobić parę blogowych zaległości.

Po ostatnich zajęciach z kosmetologii postanowiłam zrobić małe zakupy w hurtowni kosmetycznej i kupiłam zestaw w którego skład wchodzą:

  • podgrzewacz do wosku
Charakterystyka podgrzewacza ze strony sklepu:

*podgrzewacz jest przeznaczony do wkładów z woskiem typu "roll-on" o pojemności 100 ml;
*wydajny i energooszczędny - moc 65 W;
*zasilanie 220-230 V;
*wbudowany termostat utrzymujący wosk w optymalnej temperaturze;
*posiada estetyczną pokrywkę zabezpieczającą przed zabrudzeniem;
*odznacza się efektownym, ergonomicznym kształtem;

  • 4 opakowania wosku
*wosk miodowy
*wosk azulanowy z cynkiem
*wosk nacre
*wosk tytanowy z talkiem
  • 100 sztuk pasków fizelinowych
  • dodatkowo kupiłam 3 henny do brwi i rzęs - czarną, brązową i grafitową :
  • wosk twardy, moim daniem depilacja z jego zastosowaniem jest mniej bolesna, ale o porównaniu wosków postaram się napisać jakiś dłuższy post jak trochę dłużej ich poużywam:

 Wosk ten rozpuściłam i wlałam do opakowania po normalnym wosku i mogę go teraz również go rozpuszczać w podgrzewaczu, a po zdjęciu roll-on'a i mogę nakładać go szpatułką:
  • patyczki - szpatułki laryngologiczne, które wychodzą znacznie taniej kupione w aptece (3,20zł / 100szt) niż jako patyczki kosmetyczne kupowane w hurtowni (6,90zł / 100szt):


Jutro dokupię jeszcze wazelinę i wodę utlenioną i mogę brać się do pracy.
Wysłałam również tatę do spożywczaka by załatwił mi trochę drewnianych patyczków do lodów gdyż wygodniej nakłada się nimi wosk podczas regulacji łuku brwiowego i można zrobić to dużo dokładniej, a niestety nie można ich nigdzie kupić.

Trening czyni mistrza więc czas potrenować.
Są jacyś chętni? Jeśli z Łodzi to proszę pisać : maddziuleczek@gmail.com
Klik tutaj możecie zobaczyć moje ostatnie dzieło.

5 komentarzy:

  1. Ja też wolę depilację twardym woskiem, zwłaszcza wrażliwe okolice. Jakaś kosmetyczka powiedziała mi kiedyś, że właśnie wrażliwe okolice powinny być depilowane tylko takim woskiem, a kosmetyczki, które tego nie robią, chcą sobie po prostu oszczędzić na materiałach kosztem klientki. Jakie masz zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica nie jest aż tak duża, szczególnie kiedy depilujemy wąsik albo okolice bikini gdzie samego produktu tak dużo nie potrzebujemy. Ale tak to, jest że oszczędza się na wszystkim, na czym tylko się da.

      Usuń
    2. Mnie kiedyś baba zrobiła brazilian miękkim woskiem i paskami i powiem jedno - nigdy więcej! Potem miałam krwiaki pod skórą :(

      Usuń
    3. o matko, biedactwo. Te krwiaki to decydowanie wina kosmetyczki, musiała zrobić coś źle, bo nigdy nic takiego nie powinno się zdarzyć po depilacji. Jeśli chodzi o depilacje brazylijską to wosk twardy jest dużo lepszy i moim zdaniem mniej boli.

      Usuń
  2. mam ten sam zestaw do wosku, zdecydowanie muszę dokupić patyczki tak jak pisałaś i wreszcie będę mogła zrobić porządną depilacje brwi. Super! :)

    OdpowiedzUsuń

Kultura jest Naszą wizytówką.
Mój blog nie jest miejscem na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...