Kiedy zaczynałam pisać bloga miałam totalnego kosmetycznego freeka, a moja kosmetyczka zamieniła się na pokaźną komoda. Przez moje półki w łazience przewinęło się wiele kosmetyków. Tych tańszych, droższych, Polskich i z drugiego końca świata.
Potrzebowałam kilku lat i dwóch przeprowadzek by znacznie zmniejszyć moją ‘kolekcję’ i zacząć bardzo świadomie kupować produkty. Na pewno gdybym nie prowadziła bloga, nie spróbowałabym wielu produktów, do których systematycznie wracam. Tak jest, a właściwie będzie z produktami, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.
