Jak zwalczyłam przesuszone skórki na ustach - truskawkowy balmi

     Czaiłam się na ten produkt już od dawien dawna, ale jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować. Ktoś  chyba wsłuchał moje telepatyczne westchnienia i umieścił go w sierpniowym beGlossy.  I tym sposobem sprawił, że zaczęłam systematycznie nawilżać moje usta.

     Designerskie różowe opakowanie, z zawieszką pozwalającą przypiąć niczym breloczek. Bardzo solidne, bez obaw wrzucam do torebki nie bojąc się, że się otworzy i jego zawartość będzie w całej torbie. Póki pomadka ma stożkowy kształt używanie jest bardzo proste, lecz z czasem, a przede wszystkim zużyciem musimy nabierać produkt palcem, za czym nie przepadam.


      Śliczny, naturalny truskawkowy zapach, aż nabieram ochoty na ten słodki wakacyjny owoc. Bardzo przyjemna konsystencja. Wystarczą dwa ruchy by delikatną warstwą dokładnie pokryć całe usta (jeśli jest stożek). Odkąd trafił w moje ręce zaczęłam używać go bardzo systematycznie, dzięki czemu udało mi się pozbyć suchych skórek, a moje usta stały się idealnie nawilżone.

    Przy systematycznym używaniu produkt starczy na 2-3 miesiące, więc cena - 15zł nie wydaje się być wygórowaną kwotą. Dużym plusem jest jego działanie i cudowny zapach. Niestety opakowanie mimo iż świetnie wyglądające i solidne jest nie dla mnie, bo nie lubię gmerać paluszkami w kosmetykach. Szkoda, że nie ma wersji w wykręcanym standardowym sztyfcie.



Uzależniona, ale z miękkimi ustami. A jakie są Wasze ulubione produkty do ust?

 
Maddzik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kultura jest Naszą wizytówką.
Mój blog nie jest miejscem na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...