Spoglądam na telefon a tam 3 nieodebrane połączenia. Oddzwaniam do Mamy a ona z prędkością szybowca z zachwytem w głosie mówi że ktoś był i przywiózł jakiś bukiet.
Pierwsza myśl - czyżby jakiś książę z bajki w końcu się zjawił?
Po chwili skojarzyłam, że pewnie chodzi o owocowy bukiet od Fruit life, lecz przerwa krótka i szybko musiałam kończyć ekspresową rozmowę. W głowie pozostało mi tylko wyobrażenie tej pięknej słodyczy, która tak zachwycała się mama.
Biegusiem wróciłam do domu, a na stole w dużym pokoju takie o to cudo.
Biegusiem wróciłam do domu, a na stole w dużym pokoju takie o to cudo.
Nic więcej pisać chyba nie muszę, zdjęcia mówią same za siebie :)
Ps. Pyszności, pyszności, brzuszek mam pełen, a oczy jedzą nadal :)
pozdrawiam
zachwycona i najedzona Madzia
Ojacie! Bosko to wygląda! O.O
OdpowiedzUsuńOj robi wrażenie:) i te kolory
Usuńsmakowity!
OdpowiedzUsuńmogłabym jeść takie codziennie :)
Usuń