Let's stamp with LadyQueen stamp kit.

     Już jakiś czas temu trafił do mnie zestaw do stemplowania z sklepu LadyQueen. Niestety (pierwszy od lewej) stempel dołączony do zestawu był zbyt twardy, przez co odbijała się na nim tylko część wzorku. Zestaw trafił do szuflady i dopiero po kilku miesiącach zamówiłam drugi (mleczny z przezroczystą gumką) stempel na ebayu za około dolara.
     Już od kilku dni przymierzyłam się do wypróbowania, lecz świąteczne przygotowania pokrzyżowały moje plany. Manicure w moim przypadku wymaga dość dużo czasu, ponieważ podstawą jest nałożenie harda i lakieru hybrydowego. By umilić sobie ten czas zapaliłam nową świecę i zaparzyłam zieloną herbatę.


     Na pewno większość z Was słyszała albo już stemplowała. Ja postanowiłam ozdobić w ten sposób mój standardowy hybrydowy manicure. Na paznokcie nałożyłam bazę, hard milk i lakier kolorowy. Paznokcie które chciałam ozdobić przetarłam dokładnie wacikiem nasączonym cleaner'em i odcisnęłam wybrany wzorek. Przy użyciu nowego stempla zajęło mi to chwilkę, a efekt w końcu był taki jaki chciałam. Następnie nałożyłam top i całość utwardziłam. Do odbicia wzorków wybrałam czarny lakier GR z serii RICH COLOR który poleciła mi Antiii. Śliczna czerń o bardzo dobrym kryciu. Zazwyczaj noszę ciemniejsze kolory na paznokciach, więc muszę kupić jeszcze biały, by był lepiej widoczny.

   
Moja zdolności artystyczne są marne jeśli chodzi o malowanie, więc stemple okazały się idealnym rozwiązaniem. wybrałam płytkę hehe006, którą można wykorzystywać na wieeele sposobów, gdyż łącz w sobie 4 motywy z dodatkowymi odrębnymi elementami. Najbardziej spodobał mi się kwiat w prawym górnym rogu. Odbijając wzorek zwróciłam uwagę, by były na nim jedynie płatki, które pod skosem umieściłam na paznokciach. Mimo braku wprawy w końcu miałam ładny, równy wzorek na paznokciu.

Jest to moja pierwsza, ale nie ostatnia płytka. Jak nie raz było widać, mam małego świra na punkcie motywu sów i chętnie uwieczniłabym je na swoich paznokciach. Marzą mi się również piórka i listki, czyli dość popularny ostatnio motyw.  A jaki jest Wasz ulubiony motyw na paznokciach?


Maddzik

Moja aktualna pielęgnacja twarzy z marką Chantarelle

Już jakiś czas temu trafiła do mnie paczka zawierająca produkty pielęgnacyjne firmy Chantarelle. Przeglądając stronę internetową dobrałam produkty najlepiej dopasowane do mojej cery, które stworzyły  trio idealne.

Pierwszym krokiem
w pielęgnacji mojej twarzy jest oczyszczanie. Wybrałam delikatny przeciwzmarszczkowy peeling enzymatyczny SPECIAL AESTHETICS LUMI-CREAM Bardzo ładny szklany słoiczek z lustrzaną zakrętką i prostą, przejrzystą szatą graficzną dają ekskluzywny efekt. Peeling ma konsystencję gęstego kremu o beżowej barwie. Raz w tygodniu nakładam go po uprzednim zrobieniu peelingu 
mechanicznego. Po takim zabiegu na mojej twarzy nie ma ani jednej suchej skórki, a twarz jest bardzo dokładnie oczyszczona z brudu jak i martwych komórek.

Drugim etapem jest tonizacja twarzy, by wyrównać pH skóry. W tym celu wybrałam IDEAL PURE lotion redukujący zaskórniki z kwasem salicylowym i glukonolaktonemKwasy są podstawą mojej jesienno zimowej pielęgnacji. Kwas salicylowy w połączeniu z glukonolaktonem działa przeciwzaskórnikowo. Natomiast ekstrakty z mydlnicy, rumianku, lipy, bławatka wspomagają  oczyszczanie i zwiększają stopień nawilżenia skory. Tonik zamknięty jest w białej butelce z bardzo wygodnym dozownikiem, o spójnej szacie graficznej z produktami firmy. To co w nim bardzo polubiłam,  to bardzo przyjemny kwiatowy zapach. Mimo płynnej konsystencji tonik jest bardzo wydajny, wystarczy jedna pompka by przetrzeć dokładnie całą twarz. 

Trzecim krokiem jest nawilżenie.  W tym celu wybrałam serum witaminowe dla skóry twarzy i pod oczy ROYAL GLOW CLINIC. Serum nakładam na noc 2-3 razy w tygodniu na dokładnie oczyszczoną i stronizowaną twarz.Serum stosuję jako maskę, ze względu na jego bogaty skład.  Bardzo dużym plusem jest wydajność. Wystarczy bardzo niewielka ilość by dokładnie pokryć całą twarz, dodatkowo bardzo szybko się wchłania, więc już po które im czasie nie czujemy produktu na twarzy. Zazwyczaj starałam się używać wieczorem, by skórę oczyścić po jak najdłuższym czasie, czyli rano. Twarz po dokładnym oczyszczeniu jest bardzo elastyczna, delikatnie rozjaśniona - promienna

Na tych trzech produktach opiera się moja aktualna pielęgnacja twarzy. Systematyczne dokładne oczyszczanie jej delikatnym peelingiem enzymatycznym i tonikiem z kwasami sprawiło, że na mojej twarzy pojawia się znacznie mniej zaskórników. Codzienne nawilżanie kremem o prostym składzie, oraz bogatym w składniki serum nakładanym 2-3 razy w tygodniu nadało mojej cerze blasku i mimo młodego wieku jeszcze bardziej ją uelastyczniło, co jest bardzo przyjemnym efektem. Cieszę się bardzo z wydajności produktów, dzięki niej starczą mi jeszcze na kilka miesięcy i wiem, że będę do nich jeszcze nie raz wracała. Urzekła mnie również szatą graficzną firmy, oraz bardzo proste opakowania. W związku z kierunkiem moich studiów,  którym jest kosmetologią, miałam możliwość pracować na serii profesjonalnej i muszę przyznać, iż seria detaliczna zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie


 
Maddzik

Noble Health Provital Activ +

Provital Activ+ to suplement diety stworzony w trosce o codzienne, prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Produkt oparty na zielonym jęczmieniu, utrzymuje równowagę kwasowo-zasadową i zapewnia prawidłowe pH organizmu. Provital Activ+ to unikalna kompozycja ekstraktów roślinnych oraz witamin i minerałów, która wspomaga dobre samopoczucie psychiczne, witalność i odporność na stres. Unikalna kompozycja wspiera utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej organizmu (róża stulistna, cynk) oraz wspomaga utrzymanie fizjologicznej równowagi pH żołądka (Gynostemma).Łączy składniki najwyższej jakości, wspomaga dobre samopoczucie psychiczne, witalność i odporność na stres, niwelując przemęczenie i osłabienie organizmu (żeń–szeń, witaminy i minerały).Witaminy i minerały pomagają w utrzymaniu siły, witalności i energii każdego dnia,oraz przyczyniają się do utrzymania sprawności umysłowej na prawidłowym poziomie (kwas pantotenowy). Suplement diety pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego (żelazo i witaminy).
Poznaj właściwości składników aktywnych produktu:
Róża stulistna i cynk wspierają utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej organizmu. Dodatkowo róża stulistna wspomaga usuwanie ubocznych produktów przemiany materii. Gynostemma wspomaga utrzymanie fizjologicznej równowagi pH żołądka.
Żeń- szeń wspomaga dobre samopoczucie psychiczne, witalność i odporność na stres.
Magnez, witaminy: C, B2, B6, B12; kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy i żelazo przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia.
Magnez, niacyna, witamina C i B6 wspomagają prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i funkcje psychologiczne (w tym: zdolności poznawcze, pamięć i koncentrację).
Kwas pantotenowy pomaga w utrzymaniu sprawności umysłowej na prawidłowym poziomie.
Witaminy: A, C, B6, kwas foliowy i żelazo pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego.
Zawiera ekstrakt z zielonego jęczmienia.
*RWS – procent referencyjnej wartości spożycia
   Suplementy diety są ostatnio dość kontrowersyjnym tematem. Jesteśmy bombardowani reklamami, w których obiecuje się nam, że po zażyciu magicznej tabletki schudniemy 18kilo, wyprostują się nasze zmarszczki, a życie stanie się piękniejsze. Do wszystkich tych sloganów reklamowych podchodzę z dużym dystansem. 
   Sami musimy sobie odpowiedzieć, czy nasz organizm potrzebuje dodatkowych witamin i mikroelementów. Jeśli nasza dieta jest zbilansowana, jemy dużo warzyw i owoców, to naszemu organizmowi spokojnie wystarczą witaminy zawarte w pożywieniu. Jeśli zaś nasza dieta do zbyt zdrowych nie należy, nasze paznokcie zaczynają się łamać, włosy znacznie wypadać... to może warto pomyśleć nad dodatkową suplementacją.

   Od nowego roku, jak chyba większość z nas  postanowiłam zacząć ćwiczyć. Kupiłam 3 miesięczny karnet na siłownię i postawiłam na treningi personalne z cudowną trenerką Majka Fitness Page. Na początku było trudno, godzinny trening był jak walka o przetrwanie. Lecz z czasem moje mięśnie się wzmocniły na tyle, bym spokojnie mogła 'przetrwać' godzinny trening i zumbę 4 razy w tygodniu. Podczas ćwiczeń wypacałam z siebie siódme poty, starając się uzupełnić je wodą, którą piłam przy każdej okazji. Przy takim treningu, woda to trochę za mało. Kiedy czytałam składy różnych napojów izotonicznych, dostałam propozycję przetestowania tego preparatu. W porównaniu do suplementów i napojów izotonicznych nie zawiera on kofeiny i guarany, które działają pobudzająco, ale zawiera pozostałe witaminy i mikroelementy. Kolejną zaletą tego suplementu jest regulacja kwasowo-zasadowa, która może zostać zachwiana przy zwiększonej ilości spożywanego białka.
Opakowanie zawiera 120 kapsułek i starcza na 60 dni. Przyjmuje je po zjedzeniu śniadania, by o nich nie zapomnieć podczas dnia

Jeśli ćwiczycie intensywnie, jecie dużo białka i nie chcecie spożywać dodatkowych ilości kofeiny i innych substancji pobudzających, to z czystym sumieniem mogę Wam polecić ten suplement i zaprosić na stronę producenta  Noble Health i produktu Provital activ +. 
  
♥ 
Maddzik

Village Candle - Palm Beach & Raspberry Rose Tea

Jakiś czas temu chwaliłam się, że już niedługo dotrą do mnie nowe świece prosto z Irlandii. Czekałam na nie jak dziecko czekające na gwiazdkowe prezenty. By je odebrać musiałam pojechać późnym wieczorem na drugi koniec miasta. Oczywiście jak to ja, zgubiłam się i sporo błądziłam, a wracając jak na złość zaczął padać bardzo zimny deszcz. Wróciłam do domu cała przemoczona ale bardzo szczęśliwa. Rankiem jak najszybciej zrobiłam zdjęcia i odpaliłam Palm Beach, której zapach wynagrodził mi całą wyprawę.
Dwa knoty zapewniają równomierne topienie się wosku, dzięki czemu nie musimy otulać niczym świecy, by nie tworzył się w jej wnętrzu tunel. Zapach wydobywa się bardzo równomiernie. Wystarcza 2-3 godziny palenia by świeca rozpaliła się do ścianek.

Palm Beach – esencja pomarańczy i jagód goji. 
Musze przyznać się, że decydując się na tą święcę, a znacznej mierze przekonała mnie jej naklejka i wizja przeniesienia się na rajską plażę. Mimo iż paląc ją cały czas jestem w mroźnej Polsce, to nie zawiodłam się na niej. Świeży cytrusowy zapach z cieplejszymi słodszymi nutami działa na mnie odstresowująco i pobudza mnie do nauki. Jak już od dawna wiadomo, zapach pomarańczy działa również antydepresyjnie przez co jest jednym z najlepszych zapachów kiedy uczymy się do egzaminów, albo musimy skupić się na pracy.

Raspberry Rose Tea  zapach malin, ziół, herbaty i piżma
Kupowanie świec na odległość, po przeczytaniu jedynie kilku recenzji do łatwych nie należy, szczególnie kiedy jest w czym wybierać. Był to zapach którego obawiałam się najbardziej. Malinowa herbata kojarzy mi się z bardzo słodkim, wręcz przytłaczającym zapachem. W prawdzie zapach jest słodki i czuć bardzo wyraźnie napar z świeżych malin, lecz wzbogacony ziołami i piżmem staje się bardzo ciepłym domowym zapachem. 
Lubię palić go po męczącym dniu, kiedy czytam przed snem i powoli się wyciszam. Przyjaciółka wchodząc do mojego mieszkania powiedziała, że poczuła się jakby przyszła do babci, która zawsze piekła dla niej owocowe ciasto.

Szatą graficzną i kształtem słoików do złudzenia przypominają Yankee Candle. (Z tego co czytałam większość zapachów jest bardziej intensywna podczas palenia.) Jeśli chodzi o intensywność tych dwóch świec to jestem bardzo zadowolona, ponieważ wystarczą 2 godziny by w mój ponad ponad 20m2 pokój był otulony mocnym, dobrze wyczuwalnym zapachem zapachem. Jestem z nich bardzo zadowolona i coś czuję, że to dopiero początek mojej świecowej kolekcji. 

Już niedługo opowiem Wam o jeszcze jednym średniaczku VC, który skradł moje serce.

 
Maddzik
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...