Coffee, tea, or me? - 013 TET czarna klasyka

Podczas tej serii postów pojawiło się wiele delikatnych, aromatyzowanych herbat. Dziś natomiast chciałam wrócić do klasyki z czarną herbatą TET (True English Tea)



Jeśli macię ochotę na filiżankę aromatycznej czarnej herbaty zapraszam do dalszego czytania...



Wybierając herbaty zazwyczaj sięgam po te sypane, które wymagają od nas więcej czasu i specjalnego zaparzacza, lecz ich smak jest tego wart. Uwielbiam próbować przeróżne herbaty, więc kiedy dostałam możliwość spróbowania herbat firmy  TET bardzo się ucieszyłam.


     Zacznę od herbaty sypanej British Empire Breakfast Tea. Zapakowana jest w szczelną foliową torebeczkę i ładny estetyczny kartonik. Decydując się na tę herbatę warto pamiętać o zaparzaczu, który znajdziemy w większości sklepów.

    Dość duże kawałki mocno wysuszonych liści mają cudowny, mocny zapach, który po otworzeniu torebeczki można wyczuć w całej kuchni.



     Do zaparzacza wsypuję czubatą łyżkę liści. Dokładnie zamykam i umieszczam w dzbanku. Zalewam 200ml wody po około 2 minutach od zagotowania, by nie była wrząca. W zależności od tego jak mocny chcę napar wyjmuję zaparzacz po około 5-7 minutach. Ja uwielbiam słabszy napar, więc parzę około 4-5minut, natomiast mój chłopak woli mocniejszy smak i parzy około 6-7minut. Herbata ma śliczny ciemny kolor i bardzo przyjemny aromat. Będzie idealnym dopełnieniem ostrzejszych, cięższych dań.



    Kolejną herbatą jest Lord Grey, czyli czarna ekspresowa herbata z aromatem bergamotki. W porównaniu do poprzedniej herbaty ma zdecydowanie mocniejszy aromat charakterystyczny dla herbat rodzaju Earl Grey. To moje ulubione połączenie jeśli chodzi o czarne herbaty. Aromat bergamotki ma przyjemną cytrusową nutę, która nadaje rześki posmak i to dzięki niemu stała się jedną z najpopularniejszych aromatyzowanych herbat, najczęściej kupowaną w Wielkiej Brytanii.


    W ładnym kartonowym opakowaniu mieści się 100 torebeczek herbaty. Dla mnie jest to spokojnie roczny zapas, chociaż mój chłopak coraz częściej pije ją w pracy lub po obiedzie. Herbaty TET są dowodem na to, iż nie musimy wydawać majątku by napić się smacznej aromatycznej herbaty. Na pewno zaskoczą Was swoją dość niską ceną.







Wykonanie zdjęć do tego posta zajęło mi kilka godzin, więc zostawiam Was z lekturą i ciekawym konkursem, a sama zabieram filiżankę tego cudownego naparu i sięgam po książkę, by odpocząć.

Weź udział w konkursie i wygraj podróż swojego życia – rejs żaglowcem dla dwóch osób po Morzu Śródziemnym. Do wygrania również: brytyjski oldtimer na weekend i lot balonem dla dwojga.
tettea.com/survey-results/



Maddzik

7 komentarzy:

  1. a ja właśnie popijam Holliłódzką :D uwielbiam herbaty sypane, za torebkowymi nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmm... nabralam ochoty na filizanke herbaty :)!!!
    P.S. Dziekuje za odwiedziny na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz widzę :) Zazwyczaj piję herbaty z torebek. Zaparzacza nie mam a nie lubię jaki mi fusy w herbacie pływają :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy jeszcze nie próbowałam tych herbat, ciekawa jestem ich smaków <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam herbatę oczywiście tylko w liściach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coś dla mnie:) uwielbiam herbaty wszelkiej maści:)

    OdpowiedzUsuń

Kultura jest Naszą wizytówką.
Mój blog nie jest miejscem na reklamę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...