Midsummer's night by Yankee Candle

O zapachu...
Gdzieś na granicy jawy i snu, wśród marzeń i wspomnień, gdzie miesza się rzeczywistość z tym, co nie istnieje, unosisz się lekko wśród nocnych obłoków, płynąć swobodnie w stronę rozgwieżdżonego nieba. Nie, to nie hipnoza, choć Midsummer’s Night hipnotyzuje zapachem. W tej eterycznej kompozycji korzennych przypraw, ciemnego piżma i egzotycznej paczuli z domieszką szałwii i nutki mahoniu odnajdziesz same nieoczywiste wrażenia i nieodparte piękno, którego nie da się ująć w słowach. Midsummer’s Night ukradnie Twą duszę.





     Do kupna tej świecy przekonała mnie przyjaciółka, kiedy zamawiałam świecę Kilimanjaro stars - o której pisałam tutaj -> KLIK. Na początku mojej świecowej przygody wybierałam kwiatowo-owocowe zapachy, z czasem rozkochałam się w tych mocniejszych, cięższych, typowo męskich. I taki właśnie jest ten zapach. Niczym mocna, ostra woda kolońska bardzo przystojnego mężczyzny. Zapach w mgnieniu oka wypełnia sobą nawet duże pomieszczenia, dlatego będzie idealny do dużych pomieszczeń. Na sucho jest delikatniejszy, a po rozpaleniu nabiera ciężkości. Wystarczyła godzina, by w całym mieszkaniu było go wyraźnie czuć. Potem musiałam go zgasić, bo robił się przytłaczający. Jest to jedna z najmocniejszych świec Yankee Candle, którą mam. Będzie idealnym prezentem dla wielu mężczyzn.


A Ty, jakie wolisz zapachy?

Dla mnie 4/5
Zapraszam do sklepu Goodies.pl oraz produktu Goodies.pl/Midsummer's night

Maddzik

Fruit fusion by Goodies.pl czyli owocowy powiew świeżości

Zima jakby mało zimowa, więc i zapach bardziej letni. Wracam do niego kiedy brak mi słońca:

O zapachu...
Witaminowy zastrzyk, eksplozja smaków i błyskawiczny lot, który wyrywa nas z ramion szarej rzeczywistości i zabiera w same serce egzotycznej wyspy. Wosk Fruit Fusion to owocowy remiks, w którym mieszają się wszystkie, najcudowniejsze smaki słonecznych wakacji. Fuzja soku wyciśniętego z dojrzałej pomarańczy, kilku kropel orzeźwiającej limonki i musu ze słodkich, czerwonych truskawek to kwintesencja wakacyjnych deserów i zapach, który w nawet najcięższe, najchłodniejsze, zimowe wieczory poprowadzi nas za ręką na spacer po nadmorskim, sierpniowym molo.


Kilka słów ode mnie:
Jest to istna zapachowa fuzja, której główną nutą są soczyste cytrusy. Owocowy, nie przesłodzony zapach łączący w sobie nutę pomarańczy, cytryn i truskawek. Zapach jest dość mocny i wystarczy niewielka ilość wosku by cały pokój wypełnił się zapachem. Kiedy zapaliłam go pierwszy raz był dla mnie bardzo mocny i przytłaczający, lecz kolejnym razem zapaliłam go w przedpokoju by witał gości świeżym owocowym zapachem i to był strzał w 10!


Dla mnie 4/5
Zapraszam do sklepu Goodies.pl

Mexx Black Woman - cudowny zapach, mój zapach

Jak już jesteśmy w tematyce zapachowej to przyszedł czas na zapach, który towarzyszy mi kiedy wychodzę z domu. Od kilku tygodni stał się moim numerem 1 i czuję, że będzie to dłuuuugi romans

   W głowie perfum Mexx Black Woman urzeknie cię egzotyczne liczi z kwiatem imbiru, który dodatkowo uwydatniony został słodkimi tonami czarnej porzeczki. Twojego serca dosięgnie przenikliwy, owocowy zapach omamiającej i zmysłowej moreli, delikatnie romantycznej piwonii i kwiatów gruszki. Podstawę wody toaletowej Black Woman tworzą zmysłowe tony ambry, eleganckie drzewo sandałowe i emanujące energią białe drzewo cedrowe, które dodaje perfumom intensywności.


Egoistycznie z Indigo

Produkty marki Indigo poznałam podczas Meet beauty II, a kolejne spotkania sprawiły, że zapałałam do nich nieskończoną miłością. Dziś o najbardziej pożądanym kremie w moim domu i tajemniczym zapachu.



Przed użyciem kremów oraz innyych produktów marki Indigo długo zastanawiałam się nad ich fenomenem. Cena jak na krem wydawała się dość wysoka bo około 34zł za 300ml, ale wszyscy do nich wzdychali. Po spróbowaniu tych produktów wzdycham również ja :) 

Kosmetyczne uzupełnienie braków

Nie byłabym sobą gdybym nie skorzystała z Rossmanowej promocji produktów do pielęgnacji twarzy. Przy okazji odwiedziłam również aptekę i uzupełniłam kosmetyczne braki.

· Maść cynkowa – która pomaga mi w walce z niedoskonałościami
· Alantan Dermoline – o którym już wiele przeczytałam i postanowiłam się skusić. Jestem z niego bardzo zadowolona. Stosuję go jako krem na noc.
· Garnier płyn micelarny 3 w 1 – akurat skończył mi się mój ulubiony z be beauty i postanowiłam wypróbować ten wizażowi hit. Bardzo dobrze radzi sobie z zmywaniem makijażu i nie przesusza skóry. Zapłaciłam za niego około 12zł w promocji więc cena równie przyjemna.
· Alterra krem nawilżający z winogronem i białą herbatą – skusiła mnie jego cena, bo kosztował poniżej 5zł.Przyjemnie nawilża i nie zapycha, ale
· Alterra chusteczki do demakijażu z aloesem – czyli mój must have w torbie z rzeczami na siłownie.
· Lilibe patyczki higieniczne – zawsze kończą się w nieodpowiednim momencie, więc lubię mieć ich zapas
· Tołpa green 40+ – krem dla mamy 

pozdrawiam 
Maddzik ♥ 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...