Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paznokcie. Pokaż wszystkie posty

Hybrydowe nowości od Eveline

     O lakierach hybrydowych pisałam nie raz. Używam ich od ponad 3 lat i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Manicure wykonuje mniej więcej co 2 tygodnie zazwyczaj wybierając delikatne odcienie nude, bądź czerwienie wpadające w bordo.

Dziś o lakierach hybrydowych które od niedawna pojawiły się w drogeriach Rossmann




Jesienny manicure hybrydowy z Victoria Vynn

   Mimo iż od dłuższego czasu całe moje życie podporządkowane jest pisaniu pracy magisterskiej, w końcu udało mi się wziąć kilka dni wolnego. Postanowiłam zrobić sobie kilka małych przerw w naukowej pracy i napisać dla Was recenzję produktów, które od dłuższego czasu bardzo dobrze się u mnie sprawdzają.

    Dziś o lakierach hybrydowych marki Victoria Vynn, które niestety idealnie pasują do tej iście jesiennej pogody ostatnich dni. Mam nadzieję, że po skończeniu pisania pracy uda mi się złapać jeszcze kilka ciepłych dni, ale wracając do produktów...



Zapraszam do dalszego czytania...

Delikatne żelowe paznokcie z Victoria Vynn

     Mimo iż świąt nie obchodzę, to jest to bardzo zabiegany okres, w tym roku na dodatek dopadała mnie paskudna angina, lecz przygotowałam dla Was notkę na temat manicure żelowego.

     Wiele lat miałam bardzo krótkie i zniszczone paznokcie. Setki razy próbowałam je zapuścić, lecz wystarczyła chwila stresu i znów były obgryzione. Z czasem presja ładnych dłoni była coraz większa, lecz mimo zaprzestania obgryzania moje paznokcie były bardzo słabe i często się łamały. 
     Rozwiązaniem okazał się manicure hybrydowy, który usztywnił moje paznokcie. A widząc ładne zadbane dłonie ostatecznie odrzuciłam swój brzydki nawyk. Mimo iż paznokcie hybrydowe noszę od ponad 2 lat to nie raz przytrafiło mi się nadciąć nożem ich kawałek, albo któryś złamał mi się podczas piłowania i nagle musiałam skrócić wszystkie.
     I na to znalazłam rozwiązanie - czyli paznokcie żelowe, w których się zakoachałam



.

Szkolenie Indigo Nails 16.05.2016 Łódź

    Od poniedziałku brakowało mi czasu by usiąść do komputera i obrobić te zdjęcia, lecz wczorajszy rowerowy wypadek skutecznie położył mnie do łóżka wraz z laptopem :) Liczy się skuteczność, a zdjęć do obrobienia było baaardzo dużo :)

     W poniedziałek uczestniczyłam w szkoleniu Indigo Nails w show room'ie przy ulicy Żeligowskiego 3/5 w Łodzi. Momentalnie zakochałam się w tym miejscu. Mam ogromną słabość do układania i segregowania produktów. A tutaj na półkach wszystko było tak pięknie poukładane,  idealnie wyeksponowane produkty. 

Czekał na Nas uporządkowany stół, na którym były wszystkie produkty potrzebne do wykonania manicure hybrydowego.  







Klaudia Damkiewicz opowiedziała nam najpierw o produktach firmy, a następnie pokazała jak krok po kroku wykonać prawidłowo manicure hybrydowy. Wszystko dokładnie sobie zanotowałyśmy i przystąpiłyśmy do działania.





     Po kilkunastu minutach ten początkowy śliczny porządek stał się tylko wspomnieniem.na stole pojawił się artystyczny nieład. Produkty krążyły po stole, a my wybierałyśmy te najlepiej do nas dopasowane.
     Ja zdecydowałam się na primer bezkwasowy, bazę proteinową, którą ukształtowałam paznokieć,  a następnie Nałożyłam 2 warstwy lakieru w kolorze Merlin, czyli neonowe czerwony kolor z nutą różu, a następnie Nałożyłam top no wipe. Zakochałam się w bazie proteinowej i jak tylko skończy mi się ta, którą teraz używam to na pewno ją kupię. Spodobał mi się również top, wersję no wipe z tego co zauważyłam dużo ładniej się błyszczał.

W związku z dość długim czasem szkolenia,  mimo pysznych kaw i soków zjadłyśmy również pyszny obiadek. Ja ze względu na dietę  (ograniczenie mąki i cukru) wybrałam sałatkę Cezar.









Kiedy nasze paznokcie były już gotowe przyszedł czas na zdjęcia. Jak to ja zrobiłam duuużo zdjęć i uchwycić kilka uśmiechów dziewczyn.











Bardzo spodobały mi się logowanie produkty, szczególnie kubki do których mam ogromną słabość i już całkiem sporą kolekcję.
 

Próbnik z moimi artystycznymi bohomazami :) trzymam się słów iż to trening czyni mistrza.

Jestem bardzo zadowolona z szkolenia, dużo mnie ono nauczyło i wiem jakie błędy popełniałam. Mam nadzieję, że z czasem wykonywany przeze mnie manicure będzie coraz ładniejszy i trwalszy. Jak tylko skończy mi się baza i top to kupie te dwa produkty, bo bardzo dobrze i łatwo mi się z nimi pracowało.

     Przed uczestnictwem w tych warsztatach nie wiedziałam jak wiele popełniam błędów. Firma Indigo to przede wszystkim profesjonalizm w kazdym calu. Począwszy od produktów,  przez urządzenia aż po szkolenia. Jeśli tak jak ja zaczynasz swoją przygodę z manicure hybrydowym, albo wykonujesz go od jakiegoś czasu, lecz nadal nie jest tak idealny jak byś chciała to serdecznie zapraszam na profesjonalne szkolenie z zakresu manicure hybrydowego. Jest to kluczowy etap,  dzięki któremu rozwniesz swoje zdolności i nauczysz się prawidłowej aplikacji oraz bezpieczeństwa w trakcie wykonywania manicure. Bardzo ważną kwestią podczas wykonywania manicure hybrydowego jest odpowiednie przygotowanie płytki, które pozwoli cieszyć się ładnymi paznokciami nawet do 3 tygodni. Równie ważne jest zdejmowanie lakieru, które nie umiejętnie wykonane może osłabić naturalne paznokcie na długi czas. Ale o tym wszystkim i o wielu innych, ważnych rzeczach dowiesz się od profesjonalnych Stylistek Indigo
 


Maddzik

Stemplowanie czas zacząć...

Jakiś czas temu dostałam propozycję od sklepu ladyqueen i przeglądając ich ofertę skusiłam się na stempelek i jedną z płytek. Już od dawna na wielu blogach zachwycałam się  prześlicznie zdobionymi paznokciami, ale jakoś nigdy nie mogłam się zdecydować się na zakup zestawu.

Zdecydowałam się na prześliczną płytkę: Flower Leafs hehe006 oraz duży stempel: Stamping Set

Ach, już nie mogę się doczekać, aż będę mogła zacząć się bawić i obstempluję wszystko co się da :) !

Niepozorne zaskoczenie


To był bardzo ciężki tydzień. W prawdzie sesja dopiero się zacznie, lecz największy nawał egzaminów za mną. W tym semestrze było ich wyjątkowo dużo i praktycznie koniec grudnia i cały styczeń przesiedziałam z nosem w notatkach. Na szczęście zostały mi jeszcze tylko 3 i będę wolna. W końcu będę mogła zabrać się za to na co nie miałam czasu.

Dziś recenzja bezacetonowych chusteczek do zmywania paznokci firmy Beauty Formulas których polskim dystrybutorem jest hurtownia APS IMPORT-EXPORT. Jak już pisałam moje paznokcie nie są zbyt zachwycające i zazwyczaj pokrywam je odżywką i delikatnym lakierem by nadać im zdrowego połysku.
Kilka słów od producenta:
Chusteczki szybko i bezpiecznie usuwają lakier z paznokci. Wygodne w użyciu gdziekolwiek jesteś. Pakowane pojedynczo co czyni je idealnym produktem w podróży i zapobiega wyciekom. Odpowiedni dla paznokci naturalnych jak i sztucznych. Nie wysusza paznokci
Skład: Propylene Carbonate, Dipropylene Glycol Monomethyl Ether, Panthenol, Parafum (Fragrance)
Jedna chusteczka zmywa do 10 paznokci. BEZ ACETONU
 
Moja opinia:
Chusteczki spakowane są w kartonowe opakowanie z ładną szatą graficzną. Dużym plusem jest spakowanie ich osobno, przez co podczas otwierania nie wysychają pozostałe. Otwierając pierwszą byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Ładny delikatny zapach, nic mi nie wyciekało z opakowania, a chusteczka wydawała się być jakby nasączona olejkiem. Przez chwilę się zastanowiłam, czy te chusteczki mają zmywać lakier, czy nawilżać.  Zaczęłam pocierać pierwszy paznokieć i lakier wraz z odzywką bardzo szybko zniknął. Jedna chusteczka starczyła na 10 średniej długości paznokci pokrytych odżywką i jedną warstwą. Jak dla mnie jest to wystarczające działanie. Sprawdzałam na kolorowym lakierze i również bardzo dobrze sobie z nim radzi. Jak dla mnie jest to idealny wyjazdowy produkt. Mała wygodna saszetka, dzięki której nie musimy obawiać się kałuży lakieru do paznokci, który zrobi niezły bałagan w naszym bagażu. 

pozdrawiam
Madzia

Trind Nail Repair Natural

Na początku grudnia wraz z Agnieszką byłyśmy na spotkaniu organizowanym przez markę TRIND. Jest to firma Holenderska mająca ponad 25 lat doświadczenia. W swojej ofercie mają produkty przeznaczone do pielęgnacji stóp, dłoni i przede wszystkim paznokci. Przeglądając ofertę zauważyć możemy pojedyncze produkty jak i sety dobrane do konkretnego problemu.

Spotkanie wspominam bardzo przyjemnie. Nawiązując do pochodzenia firmy odbyło się ono w Ambasadzie Holenderskiej. Przedstawiono nam historię firmy, a następnie konkretne produkty. 
źródło: www.agowepetitki.blogspot.com
źródło: www.agowepetitki.blogspot.com
Moją uwagę przykuła odżywka Nail Repair ponieważ moje paznokcie są miękkie i niestety się rozdwajają.

Kilka słów producenta…
Trind Nail Repair to preparat wzmacniający strukturę paznokci. Dzięki zawartości keratyny lakier TRIND nawilża paznokcie i sprawia, że stają się zdrowsze i mocniejsze. Trind Nail Repair to wzmacniająca odżywka, która poprawia kondycję kruchych i łamliwych paznokci oraz zapewnia im odpowiedni poziom nawilżenia. Preparat należy stosować codziennie przez dwa tygodnie, po upływie tego okresu wystarczy nakładać go tylko raz w tygodniu.  Unikalna formuła odżywki wypełnia strukturę paznokcia, dzięki czemu stają się one mocniejsze i mniej podatne na wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne. Najlepsze rezultaty daje stosowanie odżywki Trind Nail Repair z lakierem TRIND Nail Balsam.
Odżywkę stosujemy przez dwa tygodnie codziennie po dokładnym oczyszczeniu paznokci z pozostałości lakieru. Po dwóch tygodniach używamy jej 1-2 razy w tygodniu by utrzymać efekt
 
Moja opinia:
Muszę się przyznać, że jestem dość leniwą jednostką i zazwyczaj wieczorami brakuje mi czasu, szczególnie przed sesją. Odżywkę nakładałam zazwyczaj co dwa dni, a na nią jedną warstwę nudziaka, który akurat miałam pod ręką. Ze względu na kruchość, łamliwość i rozdwajanie się moich paznokci przyzwyczaiłam się do noszenia jedynie jasnych i neutralnych odcieni, które nie straszą na krótkich paznokciach. Większość prób pomalowania paznokci ciemniejszymi kolorami dawała marny efekt, bo lakiery odpryskiwały już po kilku godzinach, a na drugi dzień wyglądały jakbym cały czas zmywała i szorowała. Dzięki tej odżywce nabrałam większej systematyczności w pielęgnacji paznokci. Odżywkę zaczęłam stosować na początku grudnia i po około 2 tygodniach zauważyłam, że paznokcie stały się trochę mocniejsze, po miesiącu efekt jest jeszcze bardziej odczuwalny. W prawdzie na zapuszczanie długich szponów jeszcze nie ma mowy. Ale z czasem odrastająca płytka staje się coraz twardsza i mocniejsza. Od stycznia staram się używać odżywki 2 razy w tygodniu i mam nadzieję, że w walentynki będę mogła pomalować paznokcie na krwisto czerwony kolor i nie będą one straszyły na drugi dzień.

pozdrawiam
Maddzik

 
 

ech, studencka mentalność

Leżę w łóżku, dzisiaj(bo już po północy) najtrudniejszy egzamin a ja zachwycam się szaro-miętowym gradientem na paznokciach. Jak nie słynne żubry, to paznokcie, a uczyć się to nie ma komu. Wsztstko wydaje się być tak interesujące w porównaniu do mikrobiologii.
Kompletnie nie wiem co to będzie, ale mikrobiologia jest nie do ogarnięcia, więc pozostaje mi liczyć na cud i zachwycać się dalej ;)
Czyż to nie jest śliczne połączenie?;)

Trzymajcie kciuki o 15!
A jutro wracam z nową energią i recenzjami.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...